Wilfredo Leon przerwał milczenie. "Nie życzę nikomu"

Wilfredo Leon wywalczył niedawno z reprezentacją Polski złoty medal Ligi Narodów. Przyjmujący w ostatniej rozmowie nawiązał do ubiegłorocznej kontuzji, która wykluczyła go z walki w mistrzostwach świata. - Dziś wróciłem do reprezentacji po rocznej przerwie i mogę powiedzieć, że wróciłem silniejszy - zapewnił.
Polscy siatkarze po finałowym zwycięstwie z USA wygrali turniej Ligi Narodów. Od lewej: Wilfredo Leon, Marcin Janusz i Bartosz Bednorz
Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

Siatkarka Liga Narodów dostarczyła w tym roku polskim kibicom ogromnych emocji. Najpierw Polki sięgnęły po brązowy medal, pokonując w decydującym spotkaniu 3:2 Stany Zjednoczone. Kilka dni temu kolejny wielki sukces dopisali do dorobku zawodnicy Nikoli Grbicia. Wicemistrzowie świata wygrali 3:1 z Amerykanami w wielkim finale w gdańskiej Ergo Arenie i zanotowali pierwszy triumf w tych rozgrywkach.

Zobacz wideo Polacy wygrali Ligę Narodów! Śliwka wychwala Nikolę Grbicia

Leon wrócił do ubiegłorocznych mistrzostw świata. "Nie rozumiałem, dlaczego tak się stało"

Zwycięstwo w Lidze Narodów było szczególnym momentem dla Wilfredo Leona. Przyjmujący zdobył bowiem pierwszy złoty medal z reprezentacją, w której gra od 2019 roku. Od tej pory dwukrotnie stawał na najniższym stopniu podium mistrzostw Europy (2019, 2021) oraz wywalczył srebrne medale Ligi Narodów (2021) i Pucharu Świata (2019). Podczas pamiętnych igrzysk olimpijskich w Tokio wraz z kolegami z kadry poległ z kolei w ćwierćfinale. 

Leon nie mógł pomóc drużynie podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Polsce. 30-latek po zakończonym sezonie ligowym poddał się operacji rzepki, po której czekała go długa rehabilitacja. Choć przyjmujący ze wszystkich sił starał się zdążyć na czempionat, nie udało mu się to.

W ostatniej rozmowie z portalem sportowy24.pl reprezentant Polski odniósł się do wydarzeń z ubiegłego roku. Zapewnił, że czuł się na siłach, aby wystąpić w mistrzostwach. - Nie rozumiałem, dlaczego tak się stało. Robiłem wszystko, żeby jak najszybciej wrócić do gry po kontuzji i myślę, że udało mi się dojść do punktu, w którym mogłem grać. Widocznie na tamten moment, to było za mało, żeby być w drużynie. Dziś wróciłem do reprezentacji po rocznej przerwie i mogę powiedzieć, że wróciłem silniejszy - stwierdził.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Dodał przy okazji, że po kontuzji nie ma już śladu. - Naprawdę nikomu nie życzę żadnych operacji. Za to rehabilitacja przebiegła bardzo sprawnie, szybciej niż zazwyczaj. Co ważne, przebiegła szybko i dobrze. Nie mam w tej chwili żadnych problemów z kolanem - podsumował.

Polskich siatkarzy czekają jeszcze dwa ważne turnieje. W dniach 28 sierpnia-16 września powalczą w mistrzostwach Europy, a później w kwalifikacjach do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Paryżu (30 września-8 października).

Więcej o: