Grbić odsunął gwiazdę od kadry. I wyjaśnia: "Muszę coś takiego zrobić"

Nikola Grbić zszokował fanów polskiej siatkówki, ogłaszając skład reprezentacji na turniej Ligi Narodów w filipińskim Pasay. Selekcjoner pominął Tomasza Fornala, który ma za sobą rewelacyjny sezon w Jastrzębskim Węglu. Teraz Serb wytłumaczył się z tych decyzji. - Dla mnie są one logiczne - zaznaczył.

Polscy siatkarze po turniejach w Nagoi i Rotterdamie przeniosą się do filipińskiego Pasay na kolejne cztery mecze w siatkarskiej Lidze Narodów. Jeszcze przed wylotem wokół kadry pojawiło się szereg kontrowersji. Jak zwykle chodzi o personalia. Kibice nie potrafią zrozumieć, dlaczego trener Nikola Grbić nie znalazł miejsca dla Tomasza Fornala.

Zobacz wideo "Nie możemy podchodzić treningowo". Adam Małysz po kiepskim dla Polaków konkursie na skoczni normalnej

Jasna deklaracja Grbicia po odsunięciu Fornala. "To nie znaczy, że nie będzie częścią zespołu"

Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla wydawał się wręcz pewniakiem w składzie. W sezonie klubowym prezentował się kapitalnie. Z dobrej strony pokazał się także w Rotterdamie. Tymczasem Grbić na przyjęciu postawił na Wilfredo Leona, Bartosza Bednorza, Kamila Semeniuka i Aleksandra Śliwkę. W końcu Serb wytłumaczył się z tego ruchu. - Trenowałem Tomasza Fornala zarówno w poprzednim sezonie, jak i w tym. Wiem, co może nam dać, ale wciąż jestem na etapie poznawania tego, co mogą wnieść do zespołu Wilfredo Leon i Bartosz Bednorz - stwierdził w rozmowie z tvp.sport.pl.

Trener przyznał więc, że wciąż jest na etapie sprawdzania. Fani jednak zaczęli niepokoić się, czy odsunięcie Fornala może być sygnałem, że zabraknie go w turnieju finałowym w Gdańsku (19-23 lipca). - Powtarzam, że pewne decyzje muszą być podejmowane. Dla mnie są one logiczne. To nie znaczy, że Tomasz Fornal nie będzie częścią zespołu delegowanego na Gdańsk. Będzie kontynuował treningi jak wielu graczy, którzy należą do drużyny uniwersyteckiej, by zostać w formie. Dołączy do grupy, gdy wrócimy z Filipin - uspokoił Grbić.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Trener naszej kadry został także zapytany o zasadność ciągłego rotowania składem, podczas gdy u naszych rywali jest zdecydowanie większa stabilność. - W pewnym sensie celowo stwarzam chłopakom trudniejsze warunki do gry. Tym samym chcę sprawdzić, jak się zaprezentują i czy będą gotowi na wszystko. Czasami muszę coś takiego zrobić, ponieważ nie mam pewności, co wydarzy się w każdym kolejnym turnieju, meczu czy secie - wytłumaczył.

Więcej o:
Copyright © Agora SA