Wrócił do kadry i z marszu został liderem. Mistrz świata dał jasny sygnał

Agnieszka Niedziałek
Polscy siatkarze przegrali z Niemcami w Spodku
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Artur Szalpuk żartobliwie mówił, że będzie teraz w reprezentacji Polski świeżakiem, ale w meczach towarzyskich z Niemcami z marszu został liderem. Ekspresyjną radością i dobrą grą pokazywał, że tęsknił w ostatnich latach za kadrą. Dał też sygnał, że może się włączyć w wewnętrzną rywalizację na przyjęciu. By jednak nawiązać walkę z najmocniejszymi konkurentami, z których większość jest jeszcze na wakacjach, musi poprawić właśnie ten element.

- Ja jestem teraz świeżak i będę siedział cicho jak mysz pod miotłą - mówił z uśmiechem Sport.pl Artur Szalpuk po otrzymaniu od trenera Nikoli Grbicia powołania do reprezentacji Polski. Poprzednio o stawkę grał w niej cztery lata temu. Przy pierwszej okazji, a były nią właśnie mecze towarzyskie z Niemcami, już jednak skończył z żartami. Pod nieobecność wielu czołowych kadrowiczów od początku był jednym z kandydatów na lidera i o ile w czwartkowym (2:3) i piątkowym spotkaniu (3:2) rzeczywiście nim był, to w jednym aspekcie koledzy nie powinni brać z niego przykładu.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...