Nie było wątpliwości, komu w tym sezonie siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź będą dedykować sukcesy. Na dekorację po zdobyciu mistrzostwa Polski weszły z transparentem upamiętniającym Michała Cichego. - On był tutaj z nami, to także jego medal - zaznacza Paulina Maj-Erwardt. A Martyna Grajber-Nowakowska uważa, że to właśnie zmarły rok temu trener czuwał, by to ona dołączyła do drużyny zaledwie trzy dni przed wywalczeniem tytułu.
Kłopoty albo cementują drużynę, albo sprawiają, że się rozpada. Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź zdecydowanie wzmocniły, bo - mimo otrzymania od losu trzech potężnych ciosów - na koniec sięgnęły po mistrzostwo Polski. Pierwszym ciosem była nagła śmierć trenera Michała Cichego tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu, a w ostatnich miesiącach poważnych kontuzji doznały dwie podstawowe zawodniczki - Klaudia Alagierska-Szczepaniak i Zuzanna Górecka. Środkowa oglądała ostatnie finałowe spotkanie z Developresem Bella Dolina - wygrane 3:2 - zza band reklamowych, przyjmującej zabrakło w Rzeszowie, bo dopiero co zaczęła żmudną walkę o powrót do zdrowia, a Cichy - za sprawą upamiętniającego go transparentu - towarzyszył zespołowi w trakcie sobotniego pojedynku i na podium.