Wallace jeszcze w zeszłym roku brał udział w mistrzostwach świata organizowanych przez Polskę i Słowenię. Reprezentacja Brazylii na tamtym turnieju zdobyła brązowy medal, a Wallace po jego zakończeniu ogłosił koniec kariery reprezentacyjnej.
Pod koniec stycznia 35-letni zawodnik stał się bohaterem skandalu, gdy na Instagramie opublikował post ze swoim zdjęciem ze strzelnicy. Zorganizował przy tym ankietę dla blisko 400 tysięcy obserwujących, w której pytał: "Czy zastrzeliłbyś Lulę tą 12?". Miał na myśli oczywiście niedawno wybranego prezydenta Brazylii, Lulę da Silvę. Ze względu na ogromną krytykę Wallace usunął post już po godzinie. Konflikt polityczny w Brazylii od miesięcy jest zaogniony, a siatkarz w październikowych wyborach prezydenckich zdecydowanie stanął po stronie byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, który ostatecznie przegrał.
Rada Etyki Brazylijskiego Komitetu Olimpijskiego (COB) zawiesiła wówczas zawodnika za ten post na 90 dni. Siatkarz opublikował też przeprosiny, a następnie uzyskał zgodę od Trybunału Sprawiedliwości Brazylijskiej Konfederacji Siatkarskiej (STJDV) na wystąpienie w meczu finałowym brazylijskiej Superligi, który odbył się 30 kwietnia. Rada Etyki COB zapowiedziała, że występ siatkarza skończy się surowymi konsekwencjami. Wallace mimo to zagrał, a jego zespół zdobył mistrzostwo.
Rada Etyki COB zapowiedziała ostrą reakcję i słowa dotrzymała. Stwierdziła, że zgoda STJDV na grę Wallace'a nie była wiążąca i postanowiła dodatkowo ukarać zawodnika. W dokumencie opublikowanym przez COB na stronie internetowej możemy uzasadnienie.
"30 kwietnia 2023 sportowiec Wallace Leandro de Souza i Brazylijska Konfederacja Siatkarska (CBV) nie zastosowały się do decyzji Rady Etyki Brazylijskiego Komitetu Olimpijskiego. Ten pierwszy zagrał, mimo że był zawieszony z powodu nieetycznego aktu, którym było nawoływanie do przemocy za pomocą mediów społecznościowych, w których sugerował zastrzelenie Prezydenta Republiki. Konfederacja za pomocą sztuczek nie tylko zlekceważyła decyzję Brazylijskiego Komitetu Olimpijskiego, ale umożliwiła również grę zawieszonego zawodnika, ignorując pierwotną decyzję organizacji."
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
To przewinienie zostało przez Radę Etyki COB wycenione bardzo surowo. Siatkarzowi początkowe zawieszenie przedłużono z 90 dni do pięciu lat, ale zadecydowano również o zawieszeniu w prawach członka COB Brazylijskiej Konfederacji Siatkarskiej. Taka sankcja potrwa sześć miesięcy. Dodatkowo Rada Etyki zaapelowała do wszystkich sponsorów - a w szczególności do Banco do Brasil - o wstrzymanie jakichkolwiek kontaktów z CBV na ten okres. Na rok zawieszony został również prezydent CBV Radames Lattari.
Decyzja Rady Etyki COB to ogromny cios w brazylijską siatkówkę i sprawa na pewno będzie miała dalszą kontynuację. Dla Wallace'a oznacza natomiast koniec poważnego grania w siatkówkę. Trudno wyobrazić sobie, by po odbyciu tak długiej kary, w wieku 40 lat, był on w stanie grać na poważnym poziomie.