Polski gigant się rozpada. Przerażenie. "Nie mogę normalnie spać"

- Boję się jednej rzeczy, że może z tego klubu odejść sponsor. Nie mogę spać normalnie i podchodzić do tego tematu spokojnie - powiedział Ireneusz Mazur, były trener reprezentacji Polski na temat fatalnej sytuacji PGE Skry Bełchatów.

Dalsza przyszłość mającej duże problemy finansowe - PGE Skry Bełchatów wciąż jest nieznana. Z klubu odeszło już kilku podstawowych zawodników: Mateusz Bieniek, Karol Kłos, Filippo Lanza a kariery zakończyli Robert Milczarek i Dawid Gunia. - Były łzy, zawód i niepewność zawieszona w powietrzu. PGE Skra Bełchatów zakończyła najgorszy sezon w PlusLidze w XXI wieku i w hali Energia głównie przepraszała kibicówA na pytania o przyszłość klubu nikt nie ma jeszcze konkretnych odpowiedzi - pisał Jakub Balcerski, dziennikarz Sport.pl.

Zobacz wideo Aleksander Śliwka po awansie do kolejnego finału: Myślę, że to będzie święto siatkówki

Były trener kadry przerażony losem Skry. "Nie mogę normalnie spać"

Na temat przyszłości jednego z najbardziej zasłużonych polskich klubów wypowiedział się Ireneusz Mazur. Prowadził on kiedyś reprezentację Polki i właśnie PGE Skrę Bełchatów.

- Jest to o tyle przykra dla mnie sytuacja, że w tym klubie moje sukcesy klubowe były największe. Gdyby klub przestał funkcjonować, w którymś momencie zostałby zapomniany. Kto pamięta w tej chwili o Częstochowie? Już coraz mniej ludzi. Boję się jednej rzeczy, że może z tego klubu odejść sponsor. Nie dość, że mamy trudną sytuację gospodarczą w kraju i na świecie, to stracić takiego sponsora, spółkę Skarbu Państwa. Nie mogę spać normalnie i podchodzić do tego tematu spokojnie - powiedział Ireneusz Mazur, na antenie Polsatu Sport w magazynie #7Strefa.

PGE Skra Bełchatów w sezonie 2022/2023 zajęła dopiero dwunaste miejsce (tylko jedenaście zwycięstw) w Plus Lidze. Oprócz tego była w półfinale Cev Cup, gdzie w dwumeczu odpadła z włoską Modeną.

Więcej o:
Copyright © Agora SA