Była walka, ale na sensację to było za mało. Turczynki za mocne dla Developresu w LM

Developres Rzeszów przegrał 1:3 (19:25, 25:22, 16:25, 26:28) z Eczacibasi Dynavit Stambuł w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzyń. Zawodniczki Stephane'a Antigi w trakcie spotkania pokazały niezwykły charakter, ale uległy niepokonanym w tym sezonie rywalkom.

Siatkarki Developresu Rzeszów w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzyń przegrały 0:3 z francuskim Le Cannet, ale w drugim spotkaniu odrobiły straty i triumfowały 3:0. O awansie zadecydował "złoty set", w którym rzeszowianki wygrały 15:13 i zameldowały się w ćwierćfinale. W nim trafiły na Eczacibasi Dynavit Stambuł. Turecki zespół w tym sezonie jest niemal nie do pokonania. W Lidze Mistrzyń i w lidze tureckiej wygrał wszystkie spotkania, a jedyną porażkę zanotował w Pucharze Turcji przeciwko Fenerbahce (0:3). W fazie grupowej Eczacibasi wygrało dwukrotnie 3:1 z zawodniczkami Chemika Police, które są mistrzyniami Polski. W starciu z Developresem turecki zespół również był zdecydowanym faworytem. 

Zobacz wideo Projekt Warszawa podtrzymuje serię zwycięstw za kadencji Piotra Grabana

Developres Rzeszów przegrywa w Lidze Mistrzyń. Turczynki zdecydowanie lepsze

Początek spotkania był wyrównany, ale to zawodniczki Eczacibasi jako pierwsze uzyskały znaczącą przewagę. Przy wyniku 7:7 zdobyły trzy kolejne punkty i już do końca seta nie pozwoliły zbliżyć się rzeszowiankom. Turczynki konsekwentnie budowały prowadzenie i finalnie wygrały 25:19. 

Druga partia rozpoczęła się od szybkiego, dwupunktowego prowadzenia zawodniczek ze Stambułu. Developres walczył i doprowadził do remisu 9:9, a następnie zaczął grać zdecydowanie odważniej. Zawodniczki trenera Stephane'a Antigi najpierw wyszły na dwupunktowe prowadzenie, a następnie grały dużo lepiej od rywalek. W decydującą fazę seta weszły, prowadząc 18:12, ale pozwoliły rywalkom doprowadzić do stanu 21:20. Wtedy jednak znów wróciły na właściwe tory i finalnie wygrały 25:22. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

W trzecim secie zdecydowanie lepsza była podrażniona drużyna Eczacibasi. Turczynki zaczęły budować przewagę przy wyniku 2:2 i nie oddały jej do samego końca partii. Rzeszowianki raz były w stanie zbliżyć się na dwa punkty, ale w drugiej fazie partii przegrywały nawet 18:10. Krótki fragmenty gry "punkt za punkt" dał nadzieję polskim kibicom, ale partia zakończyła się wynikiem 25:16 dla rywalek. 

Czwartą odsłonę dobrze rozpoczął Developres, który najpierw prowadził 2:0, a od remisu 2:2 grał z rywalkami na wyrównanym poziomie. Gra na remis utrzymywała się aż do wyniku 13:13, ale rywalki wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Pomimo zaciętej walki Turczynki już nie oddały przewagi, ale końcówka meczu dostarczyła wielkich emocji. Zawodniczki Developresu obroniły pięć piłek meczowych, ale finalnie przegrały 28:26. 

Developres Rzeszów - Eczacibasi Dynavit Stambuł 1:3 (19:25, 25:22, 16:25, 26:28)

Rewanżowe spotkanie w Stambule zaplanowano na czwartek 23 marca o godzinie 17:00. Wcześniej Developres czeka ligowe starcie z Budowlanymi Łódź w sobotę 18 marca o godzinie 17:30. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.