ZAKSA w fatalnej formie. Koszmar. Zagrali tak, że szkoda gadać

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała w na wyjeździe 1:3 (22:25, 25:22, 18:25, 23:25) z Treflem Gdańsk w 21. kolejce PlusLigi. Kędzierzynianie doznali już szóstej porażki w tym sezonie, przez co maleją szanse na obronę mistrzostwa Polski.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w ubiegłym sezonie kapitalnie radziła sobie w rozgrywkach PlusLigi, zdobywając dziewiąte w historii mistrzostwo Polski. Poza tym Kędzierzynianie obronili złoto Ligi Mistrzów z 2021 roku, pokonując w finale ubiegłorocznej edycji Itas Trentino (3:0). Aktualne rozgrywki są jednak dla "Koziołków" bardzo słabe. Mistrzowie Polski potwierdzili to, odnosząc kolejną już kompromitującą porażkę.

Zobacz wideo Adam Małysz pokazał, jak naprawdę wygląda jego codzienna praca w roli prezesa

Dramatyczna forma ZAKSY. Kolejna porażka, tym razem z Treflem Gdańsk

Siatkarze ZAKSY rozpoczęli spotkanie w Gdańsku z nowym nabytkiem w składzie, Bartoszem Bednorzem. Mecz nie rozpoczął się jednak po ich myśli. Kędzierzynianie mieli widoczne problemy z przyjęciem, co bezlitośnie wykorzystywał Trefl. Strata cały czas rosła, aż w pewnym momencie było to już osiem punktów (4:12). Bardzo dobre wejście w mecz miał jednak Bednorz, który wspólnie z Norbertem Huberem doprowadził do remisu (14:14). Później do gry wrócił Trefl, budując sobie trzypunktową przewagę (17:14), której nie wypuścił już do końca seta. Pierwszy set zakończył się wynikiem 25:22 dla gospodarzy.

W drugiej odsłonie ponownie z niezłej strony pokazywał się Bednorz, którego ataki z drugiej linii pozwoliły na odskoczenie ZAKSY na trzy punkty (9:6). W drużynie Trefla również świetnie radził sobie Bartłomiej Bołądź, który kończył kolejne ataki, doprowadzając do stanu remisowego (9:9). Od tamtej pory szala zwycięstwa przechylała się z jednej na drugą stronę. Kluczową zmianę w trudnym momencie przeprowadził trener Sammelvuo, który zmienił Bednorza i posłał w jego miejsce kapitana ZAKSY Aleksandra Śliwkę. Roszada okazała się strzałem w "10" i finalnie to kędzierzynianie schodzili na przerwę ze zwycięstwem w drugiej partii 25:22.  

Trzeci set również od samego początku był niezwykle wyrównany. Bardzo dobrze w polu zagrywki radził sobie Adrian Staszewski. Z drugiej strony w ataku ponownie dawał się we znaki Bołądź. Do stanu 8:7 nie można było dojrzeć faworyta tej partii. Wszystko zmieniło się, kiedy w polu serwisowym pojawił się Mikołaj Sawicki. Przewaga nagle wzrosła do 5 punktów (14:9). Trefl konsekwentnie dawał "Koziołkom" do zrozumienia, że w tej partii ciężko będzie im cokolwiek zdziałać. Finalnie zakończyła się ona wynikiem 25:18.

Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl

Czwarty set wydawał się od początku być najbliższym z dotychczasowych. Od początku obie drużyny nie pozwalały odskoczyć rywalowi. Udało się to dopiero Treflowi, który przy stanie 7:7 zdobył trzy punkty z rzędu i wyszedł na prowadzenie 10:7. ZAKSA szybko wróciła na odpowiednie tory, notując również bardzo dobrą serię, po której na tablicy wyników widniał rezultat 11:13. Do końca seta obie drużyny nie dały już zbytnio odskoczyć przeciwnikom i do końca rezultat był stykowy, a na tablicy widniał remis 23:23. Ponownie zimną krew zachowali w najważniejszych momentach siatkarze Trefla, zdobywając dwa ostatnie punkty meczu i ostatecznie pokonując zespół mistrzów Polski.

Najlepszym zawodnikiem całego spotkania został wybrany Lukas Kampa z Trefla. Najwięcej punktów zdobyli: Łukasz Kaczmarek (ZAKSA) - 22, Bartłomiej Bołądź (Trefl) - 21 pkt oraz Mikołaj Sawicki (Trefl) - 20 pkt.

Mistrzowie Polski po 21. kolejkach zajmują czwarte miejsce w tabeli PlusLigi z dorobkiem 43 punktów, a Trefl Gdańsk awansował na 5. pozycję. Na podium niezmiennie utrzymują się trzy drużyny. Prowadzi Asseco Resovia (50 pkt) przed Jastrzębskim Węglem (46 pkt) i Wartą Zawiercie (45 pkt).

Trefl Gdańsk - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:22, 22:25, 25:18, 25:23)

Więcej o: