Leon zagrał tak, że brakuje słów. Gorzej z Semeniukiem. Perugia rozpędzona

Sir Safety Perugia pokonała w sobotę 3:1 (25:17, 25:19, 23:25, 25:23) Gioiella Prismę Taranto. Najlepszym zawodnikiem na boisku był WIlfredo Leon, który był głównym kreatorem sukcesu drużyny. Słabiej spisał się tym razem Kamil Semeniuk.

W sobotę 3 grudnia siatkarze Sir Safety Perugii odnieśli kolejne, jedenaste już zwycięstwo we włoskiej lidze. Zawodnicy Andrei Anastasiego mierzyli się z 10. drużyną rozgrywek, Gioiella Prismą Taranto. Rywale tylko w dwóch setach byli w stanie postawić się faworytom, a kolejny świetny występ w barwach dominatorów rozgrywek zanotował Wilfredo Leon.

Zobacz wideo Polscy kibice bawią się w samolocie do Kataru [WIDEO]

Leon ponownie zachwycił w meczu Perugii, 64% skuteczności w ataku. Semeniuk tym razem tylko tłem

Pierwsze dwie partie były rozgrywane na warunkach Perugii, która wygrała je odpowiednio do 17 i 19. W trzecim secie szybko przewagę zbudowali sobie siatkarze Taranto, którzy prowadzenie utrzymywali już do końca, co dało im zwycięstwo 25:23. Choć w czwartej partii ponownie górowali faworyci, rywale za wszelką cenę chcieli doprowadzić do decydującego tie-breaka. Wyszli nawet na 24:23, ale kropkę nad "i" postawili zawodnicy Anastasiego, wygrywając cały mecz 3:1 (25:17, 25:19, 23:25, 25:23).

Fahimen KarimiIrańska trenerka siatkówki usłyszała wyrok śmierci. Władze nie mają litości

Kolejny rewelacyjny mecz rozegrał Wilfredo Leon, który był najlepiej punktującym zawodnikiem spotkania. Zdobył łącznie 19 punktów, dokładając do świetnych ataków 3 punktowe bloki. Nieco słabiej spisał się tym razem drugi z reprezentantów Polski, Kamil Semeniuk. Przyjmujący zdobył jedynie 6 punktów (5 ataków i 1 as serwisowy) i w trzecim secie opuścił parkiet. Głównie ze względu na niską, 45-procentową skuteczność w ataku. 

Polska - Azerbejdżan 3:025:4! Niewiarygodny wynik w secie. Polska gromi rywala w MEW

Siatkarze Perugii nie mają sobie równych na włoskich parkietach i pozostają jedyną niepokonaną drużyną. W jedenastu rozegranych spotkaniach stracili tylko siedem setów, co przekłada się na pewne prowadzenie w ligowej tabeli z dorobkiem kompletu 33 punktów. Drugie miejsce zajmuje Trentino, jednak najgroźniejsi rywale tracą do liderów aż 14 punktów.

Teraz przed zawodnikami Anastasiego chwila przerwy, a kolejne spotkanie rozegrają oni 18 grudnia. Ich rywalem będzie Volley Monza.

Więcej o: