Burza po Superpucharze Polski. Dogadali się. Już nie będzie wstydliwej sytuacji

Powtórki zgrzytu, do jakiego doszło rok temu podczas dekoracji triumfatorów siatkarskiego Superpucharu Polski, nie będzie. Burza, która była efektem znaczącej różnicy w premiach kobiet i mężczyzn, przyniosła efekt. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, teraz nagrody finansowe dla zwycięzców mają być tej samej wysokości.

Miało być święto siatkówki, a wyszedł spory nietakt. Rok temu tego samego dnia w Lublinie rozegrano mecze u Superpuchar Polski kobiet i mężczyzn. Na koniec odbyła się wspólna dekoracja. I byłby to bardzo dobry pomysł, by pokazać, że Polska Liga Siatkówki równie mocno co PlusLigę ceni Tauron Ligę, gdyby nie jeden element. Zawodniczki Developresu Bella Dolina otrzymały premię w wysokości 50 tysięcy, a gracze Jastrzębskiego Węgla dwukrotnie większą. Znaczącą różnicę dodatkowo uwypukliło to, że kapitanka rzeszowskiej drużyny Jelena Blagojević i kapitan ekipy ze Śląska Benjamin Toniutti pozowali wspólnie do zdjęć z symbolicznymi czekami. 

Zobacz wideo Superpuchar siatkarzy. ZAKSA nie przełamała się po druzgocącej porażce w Nysie

Premie zrównane na przekór algorytmowi

"Równość w Polsce… nie istnieje" - tak tamtą kontrowersyjną sytuację komentowała Joanna Wołosz. Jej wpis na Instagramie był przytaczany chyba w każdym artykule dotyczącym tej sprawy. W ślad za rozgrywającą reprezentacji Polski swoje zdanie - a właściwie oburzenie - wyraziło wtedy sporo znanych obecnych i byłych siatkarek.

Rzecznik prasowy PLS Kamil Składowski tłumaczył wówczas Sport.pl, że wysokość premii ustalana jest na podstawie algorytmu przychodów z kobiecych i męskich rozgrywek.

- W związku z faktem, że PlusLiga generuje wyższe wpływy sponsorskie, drużyny z niej otrzymują proporcjonalnie więcej pieniędzy z tytułu nagród bądź premii za wyniki sportowe - zaznaczył wówczas Składowski.

Takie wyjaśnienie dla licznego grona nie było satysfakcjonujące, bo Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej (CEV) jakiś czas temu wyrównywała premie dla triumfatorów Ligi Mistrzów i Ligi Mistrzyń. Finały tych rozgrywek również odbywają się tego samego dnia i w jednym miejscu.

Gdy okazało się, że w tym roku mecze o Superpuchar Polski kobiet i mężczyzn odbędą się w różnych terminach i miastach, dla wielu osób pierwszą myślą było, że postąpiono tak, by różnica w premiach nie kłuła znów aż tak w oczy. Panowie swoje spotkanie rozegrali w środę, po raz kolejny w Lublinie. Ponownie triumfował Jastrzębski Węgiel, który znów dostał czek na 100 tysięcy złotych. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, 9 listopada w Szczecinie siatkarki Grupy Azoty Chemika Police lub Developresu dostaną jednak taką samą premię. PLS ma to dopiero niedługo ogłosić.

JW - SuperpucharPrzynoszące pecha trofeum dla Jastrzębia. Pojedynek murarzy. Emocje Hubera nie pomogły

Z naszych informacji wynika, że w sprawie algorytmu nic się nie zmieniło - wpływy z PlusLigi nadal są większe niż te z Tauron Ligi. Na zrównaniu nagród finansowych zależeć miało sponsorowi. To, że mecze o Superpuchar odbywają się teraz z dwutygodniowym odstępem, związane zaś ma być z wydłużeniem przerwy między startem kobiecych i męskich rozgrywek. Rok temu siatkarki rozpoczęły sezon tydzień przed mężczyznami. Teraz - ze względu na terminy mistrzostwa świata - przystępują do rywalizacji niemal miesiąc później niż koledzy po fachu.

Wybór hali też nie jest przypadkowy - w drugiej połowie października ogłoszono, że przez co najmniej najbliższe trzy lata mecze policzanek będą rozgrywane właśnie w szczecińskiej Netto Arenie. Zorganizowanie tam również meczu o Superpuchar Polski ma pomóc w promocji tego obiektu.

Więcej o: