"Już wystarczająco się obs****śmy". Lavarini rozbroił

Jakub Balcerski
- Już wystarczająco się obs****śmy - przekazał z rozbrajającym śmiechem po dramatycznej wygranej z Kanadą po tie-breaku trener polskich siatkarek Stefano Lavarini. Tłumaczy też, jak udało im się odwrócić wynik tego spotkania.

Polskie siatkarki przegrywały już 1:2, ale ostatecznie udało im się pokonać 3:2 (25:18, 19:25, 16:25, 25:23, 15:5) Kanadyjki i zachować spore szanse na awans do ćwierćfinału mistrzostw świata po piątkowym spotkaniu z Niemkami.

Zobacz wideo

Lavarini wypalił po meczu: Już wystarczająco się obs****śmy i z Niemkami będziemy mogli być sobą

- Jedyna bardzo ważna kwestia po tym meczu to, że wygraliśmy - mówił po meczu trener Polek, Stefano Lavarini. - Podoba mi się to, że udało się podnieść. Wierzę, że to, jak wytrzymaliśmy kilka chwil, o które się baliśmy, że się wydarzą, sprawi, że będzie tylko lepiej. Że już wystarczająco się obs****śmy i z Niemkami będziemy mogli być sobą na boisku. Odnaleźć swoją tożsamość i grać od początku na dobrym poziomie - śmiał się szkoleniowiec.

- Mieliśmy ogrom problemów i musimy pogratulować naszym rywalkom. Mam jednak wrażenie, że dzisiaj graliśmy nie "jeden na jednego", a "dwóch na dwóch". My mieliśmy wsparcie publiczności i muszę dzisiaj podziękować niesamowitym kibicom, a Kanadzie pomagaliśmy my. Graliśmy dziś także przeciwko sobie - dodał Włoch.

Balans kluczowym brakiem u polskich siatkarek. "On przyda się każdemu"

To Polki w dwóch przegranych setach zagrały tak słabo, żeby przegrać z Kanadą do 19 i 16, czy może jednak zaskoczyły je rywalki? - W wielu momentach widziałem, jak niesamowicie podniósł się nasz rywal w stosunku do Ligi Narodów - wskazał Lavarini. - Wiedziałem to już przed meczem i dlatego zdaję sobie sprawę, że kłopoty wynikały też z pewności siebie, wagi tego spotkania czy braku balansu. To właśnie przez ten ostatni element wiele tracimy. Ale on przyda się każdemu. Po meczu sprzed dwóch dni i porażce z Serbią przyszło wielkie zwycięstwo z USA i wszyscy poczuli, że można przeskoczyć do spotkania z Niemkami na koniec tej fazy. Zupełnie pomijając przy okazji trudnego rywala, jakim okazała się Kanada. I tak jak wtedy czuło się pewność, teraz pewnie niektórzy są bardzo zmartwieni tym ostatnim spotkaniem - ocenił.

USA - Dominikana, MŚ siatkarek, siatkówkaAmerykanki odrodziły się po klęsce z Polkami

- Musimy się tego balansu uczyć. Mamy szanse, mamy możliwość zagrania naprawdę dobrego meczu. Widać też, że jest opcja rozwoju z mentalnego punktu widzenia pod względem radzenia sobie z presją. Te doświadczenia dużo nam dadzą, bo wyobraziliśmy sobie, że tylko szczęśliwie uniknęliśmy scenariusza, w którym byłoby już na tym turnieju bardzo ciężko - zaznaczył trener polskich siatkarek.

"Myśli, że teraz będzie już trudno powtórzyć dokładnie taki mecz, jak z USA, stały się dodatkową presją"

W meczu z Kanadą były dwie twarze Polek: jedna z pierwszej i piątej partii, wykorzystująca niemal te same atuty: brak błędów, blok i serwis, a także druga, która była na boisku od drugiej do końcówki czwartej i prawie przegrała ten mecz. - Po pierwszym secie mogliśmy mieć poczucie, że wykonaliśmy dobrą robotę. Taktycznie, graliśmy też dobrze technicznie i robiliśmy to, co powinniśmy. A potem daliśmy rywalowi przestrzeń, nie byliśmy skupieni na meczu i było trudno wrócić do tego pierwotnego stylu. Ostatecznie w paru dobrych wymianach, kilku momentach odnaleźliśmy pewność siebie, żeby wyjść z tej trudnej chwili. Atmosfera i fani też pomogli. Byliśmy dziś na boisku w więcej niż sześć zawodniczek. To mogło zrobić różnicę, dało nam siłę, żeby móc tego użyć do przeciwstawienia się rywalkom - zapewnił Stefano Lavarini.

Polska - Tajlandia na MŚ w siatkówce. Ergo Arena GdańskZnakomite wieści dla Polek. Sensacyjne pogromczynie Turczynek poza MŚ

- Musimy myśleć o pozytywach. Po meczu z Amerykankami mówiliśmy, że dzięki tej wielkiej wygranej możemy się nauczyć, jak wykorzystywać swoją jakość i dobre strony. Powrót na boisko i myśli, że teraz będzie już trudno powtórzyć dokładnie taki mecz, jak z USA, stały się dodatkową presją, najtrudniejszym z możliwych wyzwań, które mocno nas dociskało - podsumował.

Ostatni mecz Polek w drugiej fazie turnieju - spotkanie z Niemkami w łódzkiej Atlas Arenie - zaplanowano na godzinę 20:30 w sobotę. Zwycięstwo zapewni im awans do ćwierćfinału. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: