Wielki absurd na MŚ. Trener USA chciał pomóc, ale nie mógł. Kuriozalny przepis

Polskie siatkarki sensacyjnie pokonały USA w meczu drugiej fazy grupowej mistrzostw świata 3:0 i wciąż walczą o awans do ćwierćfinału. Mistrzyniom olimpijskim w pewnym momencie nie mógł pomóc nawet ich własny trener. Wszystko przez absurdalny przepis.

Polki w łódzkiej Atlas Arenie sprawiły nie lada sensację. Pewnie prowadziły już po dwóch pierwszych setach wygranych do 23 i 20. W trzeciej partii potwierdziły swoją wyższość jeszcze bardziej, kończąc ją przy stanie 25:18. Amerykanki poza fantastyczną postawą Polek, trafiły na jeszcze jedną przeszkodę. Absurdalny regulamin mistrzostwa świata.

Zobacz wideo Tyle zarabia Grbić w reprezentacji Polski. Jak wygląda jego przyszłość? [Sport.pl LIVE]

Kuriozalny przepis zabrał czas trenerowi. Amerykanki nie mogły skorzystać z jego rad

Faworyzowane siatkarki USA w przerwie między drugim a trzecim setem nie mogły skorzystać z rad własnego szkoleniowca, choć w tamtym momencie było im to bardzo potrzebne. To właśnie wtedy należało wprowadzić najważniejsze poprawki, aby pozostać w grze i liczyć na zwycięstwo w tie-breaku. W tym czasie trener Karch Kiraly, zamiast natchnąć zespół i wskazać, co należy udoskonalić, udzielał wywiadu na ściance.

Wszystko przez wymóg Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB), która postanowiła, że podczas mistrzostw świata przerwa między drugim a trzecim setem będzie przeznaczona na obowiązkowe wywiady z trenerami obu zespołów. Federacja nie zwróciła uwagi jednak na to, że w ten sposób pozbawia szkoleniowców cennego czasu, który mogliby poświęcić drużynie, często w kluczowych momentach spotkania.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Jedno jest pewne, trzeci set był zdecydowanie najsłabszym w wykonaniu aktualnych mistrzyń olimpijskich. Polki pokonały je do 18, pieczętując triumf w całym meczu. Dzięki temu podopieczne Stefano Lavariniego przesunęły się z siódmego na czwarte miejsce w tabeli grupy F, ostatnie dające awans do ćwierćfinału. W piątek 7 października Polki zagrają z kolejnym zespołem zza oceanu - Kanadą. Zmagania w drugiej fazie grupowej zakończą sobotnim meczem z Niemkami.

Więcej o: