Polska spada na przedostatnie miejsce na MŚ siatkarek. Ale to dobra wiadomość

Reprezentacja Kanady pokonała Tajlandię 3:1 (25:19, 25:21, 23:25, 25:22) w pierwszym meczu "polskiej" grupy F mistrzostw świata w siatkówce kobiet. Ten wynik jest korzystny dla polskich siatkarek, nawet pomimo faktu, że spadły one na siódme miejsce w tabeli.

Mecz Tajlandii z Kanadą rozpoczynał rywalizację w grupie F II fazy mistrzostw świata. Było to bardzo ważne spotkanie dla reprezentacji Polski, która wciąż jest w grze o awans do ćwierćfinału. W lepszej sytuacji przed tym meczem były Tajki z czterema zwycięstwami na koncie, podczas gdy ich rywalki z Kanady miały o jedną wygraną mniej.

Zobacz wideo Barkom Każany Lwów zadebiutował w PlusLidze

Kanada lepsza od Tajlandii. Dobre wieści dla Polek

Pierwszy set tego meczu nie miał większej historii. Kanada szybko osiągnęła kilkupunktową przewagę, którą bez większego trudu dowiozła do końca partii, wygrywając 25:19.

Więcej emocji przyniosły kolejne sety. W drugiej odsłonie Kanada kilkakrotnie osiągała dwa - trzy punkty przewagi, ale Tajki potrafiły doprowadzić do wyrównania po 16. Decydujący fragment tej partii należał już jednak do Kanadyjek, które zwyciężyły do 21.

Tajki stanęły pod ścianą, a w trzecim secie bardzo długo trwała dość nietypowa dla kobiecej siatkówki gra "punkt za punkt". Wystarczy tylko powiedzieć, że przez całego seta żaden z zespołów nie osiągnął więcej niż trzy punkty przewagi, a w drugiej połowie partii nawet dwupunktowa przewaga zdarzała się rzadko. Tym razem jednak w końcówce więcej zimnej krwi zachowała reprezentacja Tajlandii, bo choć Kanada prowadziła 23:22, to trzy ostatnie punkty w tym secie padły łupem zawodniczek z Azji, które za sprawą udanych ataków swej liderki Pimpichayi (24 pkt) wygrały seta (25:23) i przedłużyły swoje szanse na wygranie całego spotkania.

Mistrzostwa świata w siatkówce kobietArcytrudna sytuacja Polek. Od 12 lat nikomu się to nie udało. Kluczowe mecze

Siatkarki z Tajlandii rozpoczęły dobrze także czwartą partię. Prowadziły już nawet 10:7, ale później przytrafił im się przestój grze, który sprawił, że po chwili to Kanada miała dwa punkty przewagi (11:13) i przejęła inicjatywę w tym secie. Tajki ambitnie goniły swoje rywalki i doprowadziły do remisu 22:22 i kolejnej wyrównanej końcówki. Tym razem jednak należała ona do Kanadyjek. Dzięki skończonym atakom najlepszych po kanadyjskiej stronie Alexy Gray i Kiery Van Ryk (obie po 25 pkt) zwyciężyły do 22 i w całym meczu 3:1.

Kanada pokonała Tajlandię 3:1 (25:19, 25:21, 23:25, 25:22) i osiągając czwarte zwycięstwo na mistrzostwach świata wyprzedziły w tabeli reprezentację Polski. Polki, które wieczorem zmierzą się z Serbią (godz. 20:30), z trzema wygranymi spadły na siódme miejsce w grupie F, ale paradoksalnie wynik tego meczu jest dla nich korzystny w kontekście walki o ćwierćfinał, bowiem sprawia, że i Tajlandia, i Kanada pozostają w ich zasięgu punktowym. 

Więcej o: