Górecka wskazała przyczyny pierwszej porażki Polek na MŚ. "To boli i kosztuje nas taki wynik"

Jakub Balcerski
- Chcemy wygrywać. To jest nawet nie naszym celem, ale czymś naturalnym. Wiemy jednak, że czeka nas wciąż sporo pracy - mówi Sport.pl po pierwszej porażce Polek na mistrzostwach świata siatkarek przyjmująca kadry, Zuzanna Górecka.

Polskie siatkarki już nie są niepokonane na MŚ. Po trzech wygranych przegrały z Dominikaną 1:3 (25:18, 22:25, 21:25, 21:25). Przestały być także liderkami "polskiej" grupy na turnieju, a przed nimi ostatnie, najtrudniejsze w tej fazie spotkanie z Turcją.

O spotkaniu mówi Sport.pl przyjmująca kadry, Zuzanną Górecką, która w czwartek zdobyła dziewięć punktów z 30-procentową skutecznością w ataku i aż 86-procentową w przyjęciu. Do tego dołożyła dwa bloki i jeden as serwisowy.

Zobacz wideo Tyle zarabia Grbić w reprezentacji Polski. Jak wygląda jego przyszłość? [Sport.pl LIVE]

Jakub Balcerski: Ta porażka bardzo boli? Miałyście swoje szanse, bardzo dobrze rozpoczęłyście ten mecz, ale potem Dominikanki przejęły nad nim kontrolę.

Zuzanna Górecka: Boli jak każda porażka, to nie jest przyjemne. Ale nie można powiedzieć, że się nie postawiłyśmy Dominikanie i że nie walczyłeś o każdą piłkę. Dałyśmy z siebie maksa. Niestety, fizycznie rywalki nas przeważyły. Kluczowy był także atak.

Po waszej stronie pewnie szkoda przyjęcia, które utrzymywałyście w zasadzie przez cały mecz na bardzo dobrym poziomie.

Ono nie było naszym problemem, to na pewno. To kwestia naszych błędów na zagrywce, pewnie także w ataku, choć one były minimalne. Szukałyśmy kierunku, bloku i to jest do zaakceptowania. Błędy na zagrywce, kiedy idziemy i nawet nie ryzykujemy, to boli i kosztuje nas taki wynik, jak przeciwko Dominikanie. 

Polska - Dominikana, siatkówka, MŚ siatkarekPolki przypominały potwora, ale zaczął się koszmar. Bolesna porażka

Podchodziłyście do tego spotkania pewne siebie po tych trzech wygranych z Chorwatkami, Tajkami i Koreankami? Może nawet zbyt pewne, czy nie odczuwałyście tego aż tak bardzo?

Nie mamy nic do stracenia. Wychodzimy na boisko, żeby za każdym razem pokazać się z jak najlepszej strony. Chcemy wygrywać. To jest nawet nie naszym celem, ale czymś naturalnym. Wiemy jednak, że czeka nas wciąż sporo pracy. Ten zespół wciąż się buduje, nadal z dziewczynami w pewnych elementach "dogryzamy". Dlatego myślę, że idziemy we właściwym kierunku. Widzę w tym zespole spory progres i ambicję. Jestem bardzo dobrej myśli. 

Co wam mówił po tym spotkaniu Stefano Lavarini?

Na gorąco przy boisku jeszcze nic. Dopiero spotkamy się i wszystko omówimy, pewnie nawet nie w szatni, tylko na spokojnie w hotelu.

Polska - DominikanaDobry był tylko początek. Pierwsza porażka Polek na mistrzostwach świata

W trakcie meczu z tego, co udało nam się podsłuchać, dbał raczej tylko o detale. To były szczegółowe uwagi dotyczące waszej gry i rywalek, a nie wyciąganie wniosków. 

Tak. Podpowiadał nam, jak lepiej ustawić blok, kierunki ataku, zagrywki. Takie rzeczy, które mogą mieć wpływ na grę. Ale to my jesteśmy na boisku, za nas nikt nie zagra.

Porażka przytrafiła wam się w momencie, kiedy zaraz może być jeszcze trudniej: zagracie z Turczynkami, czyli na papierze najsilniejszym zespołem "polskiej" grupy. Z drugiej strony: może ta porażka sprawi, że wyjdziecie na nie zmotywowane podwójnie?

Ten turniej pokazał już, że tu każdy z każdym może i przegrać, i wygrać. Są różne niespodzianki. Na pewno wyjdziemy na boisko tak samo dobrze nastawione, jak na poprzednie mecze. Turczynki są do ogrania? Pewnie, że są. Czy jest to silny zespół? Tak, ale widzimy, że da się z nimi walczyć. W naszym sparingu w Neapolu, choć przegrałyśmy, też miałyśmy swoje momenty. Liczymy, że w sobotę to będzie wyglądało dobrze.

Siatkarki Polski na mistrzostwach świata 2022Polki tracą pozycję lidera [SYTUACJA W GRUPIE]

Piątek macie wolny od grania. Jeden dzień na przygotowanie...

Musi wystarczyć. Będzie regeneracja jeszcze wieczorem i przez cały piątek, ale nie możemy zapomnieć o treningu, on też się na pewno pojawi. Musimy się do tego spotkania przygotować jak najlepiej.

Więcej o: