Spiridonow bije rekord hipokryzji. A uciekających Rosjan nazywa szczurami

- Nie otrzymałem wezwania do wojska. Wielu moich przyjaciół już opuściło Rosję, ale Aleksiej Spirydonow nie jest szczurem. Nie zamierzam uciekać z mojego kraju - powiedział Aleksiej Spiridonow, były przyjmujący reprezentacji Rosji w rozmowie z "Match.tv".

Aleksiej Spiridonow znany jest ze skrajnie negatywnego stosunku do Polaków. Rosyjski przyjmujący okazuje go poprzez krytykowanie polskich sportowców i wymianę zdań z polskimi kibicami. - To są brudne istoty. Nie uważam ich za ludzi - stwierdził wprost w jednym z wywiadów.

Zobacz wideo Szczęsny jest maniakiem, siedzi z tabletem i analizuje

Siatkarze Jastrzębskiego WęglaJastrzębski Węgiel wygrał wyścig z czasem i przystąpi w pełnym składzie do sezonu

"Aleksiej Spirydonow nie jest szczurem"

Teraz Spiridonow wypowiedział się na temat ogłoszonej ponad tydzień temu, częściowej mobilizacji do armii, związanej z wojną w Ukrainie. Zdradził, czy otrzymał już wezwanie do wojska.

- Nie otrzymałem wezwania do wojska. Wielu moich przyjaciół już opuściło Rosję, ale Aleksiej Spirydonow nie jest szczurem. Nie zamierzam uciekać z mojego kraju - powiedział były przyjmujący reprezentacji Rosji w rozmowie z "Match.tv".

Już niedługo Spiridonow i tak jednak opuści Rosję. - Już w kwietniu kupiłem bilet do Kataru na 20 października. Wracam do swojego klubu - dodał. Spiridonow od 2020 roku gra bowiem w katarskim klubie Al Ahli Ad-Dauha.

W lipcu Spiridonow "zasłynął" z tego, że wyrzucił do śmieci koszulkę reprezentacji Polski. Na swoim profilu na Instagramie Spiridonow udostępnił nagranie, które mocno szokowało. Na początku zawodnik pokazał koszulkę reprezentacji Polski, którą później zgniótł i wyrzucił do kosza. Jakby tego było mało, na koniec upchnął ją jeszcze głębiej.

W jednym z wywiadów Rosjanin wyjaśnił skąd jego wrogi stosunek do Polski. - Wszystko zaczęło się na mundialu w 2014 roku, kiedy polscy kibice wygwizdali Rosję. Naszemu zespołowi towarzyszyła grupa żołnierzy. Nie można było opuścić hotelu, bo zawsze ktoś był obok ciebie. Polacy gwizdali także na nasz hymn. Dlaczego nie mogę sobie pozwolić na szturchanie? Po porażce z Polską otrzymałem wiele negatywnych wiadomości od Polaków. Ja się nie kłócę z nimi, po prostu ich drażnię - powiedział na początku maja tego roku w rozmowie z portalem sport-express.ru.

Polska - Korea, MŚ siatkarek, siatkówkaPolki zaczęły MŚ lepiej, niż ktokolwiek przewidywał. Zwycięstwa rozbudzają wyobraźnię

Spiridonow w swojej karierze m.in. dwa razy wygrał Ligę Mistrzów z Zenitem Kazań, a z kadrą Rosji w 2013 roku mistrzostwo Europy.

Więcej o: