Trener Polek ograł swoją byłą drużynę. "Teraz kocham tylko moje polskie dziewczyny"

Jakub Balcerski
- Do tej pory prężyliśmy muskuły, bo muszę przyznać, że na razie jesteśmy do tego turnieju świetnie przygotowani. Teraz znów trzeba będzie pokazać siłę i grać mądrze, inteligentnie, zależnie od sytuacji - mówił po pierwszych trzech spotkaniach Stefano Lavarini, trener na razie niepokonanej na mistrzostwach świata siatkarek reprezentacji Polski.

Polskie siatkarki wciąż są niepokonane podczas mistrzostw świata. Po wygranych z Chorwatkami i Tajkami teraz przyszło zwycięstwo 3:0 (25:17, 25:18, 25:16) nad Koreankami. Kadra jest już pewna awansu do drugiej fazy turnieju i coraz częściej udowadnia, że będzie miała szanse powalczyć nawet z najlepszymi. 

Zobacz wideo Tyle zarabia Grbić w reprezentacji Polski. Jak wygląda jego przyszłość? [Sport.pl LIVE]

Trener Polek szczęśliwy po świetnym początku MŚ. "Cieszy mnie zaangażowanie dziewczyn"

- Jestem zadowolony z tego, że w te pierwsze dni graliśmy na tak dobrym poziomie, że zasłużyliśmy sobie na te zwycięstwa - ocenił trener polskich siatkarek, Stefano Lavarini. - Cieszy mnie też stworzona atmosfera w zespole, zaangażowanie dziewczyn, czy to, jak podchodzą do każdego spotkania. Kolejne dni to zawsze mecz, gdy musimy pokazać się z najlepszej strony. I to wciąż robimy - dodał Włoch. 

- Każde zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne, bo w takich rozgrywkach, jak mistrzostwa świata, musisz zbierać punkty. Taki początek to dla nas coś świetnego i sprawdza się to, że powinniśmy do każdego meczu podchodzić, jak do czegoś osobnego. Nie chcemy kalkulować, bo to długi turniej - wskazał szkoleniowiec.

Polska - Korea PołudniowaNiespodzianki nie było. Polki rozbiły Koreę Południową

Lavarini po meczu z byłą drużyną: Teraz kocham moje polskie dziewczyny

Korea to przeciwnik dobrze znany Lavariniemu. Jeszcze rok temu poprowadził ten zespół do czwartego miejsca na igrzyskach w Tokio, a w roli trenera wciąż pracuje tam jego były asystent, Cesar Hernandez. W środę to mistrz pokonał ucznia. - To zawsze będzie dla mnie wyjątkowy rywal i każdy mecz przeciwko niemu nie będzie taki jak inne. Ale od początku meczu na boisku myślę tylko o moim zespole, o Polkach. Oczywiście, pojawiają się uczucia i sentymenty, ale trzymam je z daleka od wpływu na spotkanie. Mój okres w Korei, relacja z tym zespołem, była piękna. Ale teraz kocham już tylko moje polskie dziewczyny, a nie ex-drużynę. To miłe wspomnienia, ale teraz trzeba doceniać nową relację - śmiał się Lavarini. 

Choć w środę niewielu przewidywało, że Koreanki będą w stanie aż w takim stopniu postawić się Polkom. Mogło być jeszcze łatwiej. - Na MŚ nigdy nie będzie łatwo - skontrował trener Polek. - Trudno wyczuć różnicę pomiędzy zespołami, nie stojąc na boisku, albo tuż przy nim. Musimy się dostosowywać do rywali, a każdy ma inną charakterystykę. Dziś graliśmy z najsłabszym przeciwnikiem z naszej grupy. Ale mają jakość zagrywki, którą możemy nazywać jako jedną z najlepszych na świecie, czy blok, który świetnie zrzuca piłki tuż przed rozgrywającą. To dwa elementy gry, które sprawiały, że mieliśmy problemy przeciwko Koreankom od samego początku. Popełnialiśmy trochę błędów na zagrywce, więc podejrzewam, że zabrakło nam nieco odpowiedniego skupienia i nastawienia od pierwszych piłek. Ale to niełatwe, tu nie ma  łatwych momentów, ani zadań - ocenił Lavarini.

Olivia RóżańskiTo był jej mecz. Może najlepszy w karierze. Polki mają alternatywę dla Stysiak

Za Polkami na MŚ być może najlepszy mecz tego sezonu. Przed nimi dwa kolejne wyzwania

- Przeciwko Tajlandii zagraliśmy jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy mecz tego sezonu, można tak powiedzieć. Graliśmy na stałym, dobrym poziomie przez cały mecz. W niektórych sytuacjach pokazaliśmy, że konsekwentne granie to jeden z najtrudniejszych elementów przeciwko tak grającym zespołom jak Tajki. A że byliśmy w stanie to osiągnąć, musimy uznać nasz występ za świetny. I to chciałbym widzieć dalej, w kolejnych spotkaniach. Bo ta jakość wiele znaczyła wczoraj i dziś, ale jutro nie musi być w ogóle ważna - stwierdził Stefano Lavarini. - Do tej pory prężyliśmy muskuły, bo muszę przyznać, że na razie jesteśmy do tego turnieju świetnie przygotowani. Teraz znów trzeba będzie pokazać siłę i grać mądrze, inteligentnie, zależnie od sytuacji - dodał włoski trener Polek.

Przed jego kadrą teraz dwa ostatnie mecze pierwszej fazy grupowej - z Dominikaną i Turcją. - Zagramy jeszcze z dwoma drużynami, które zaprezentowały, co potrafią, bezpośrednio przed naszym spotkaniem z Koreą, grając tie-breaka. Ostatnie dwa mecze były dla nas trudne, bo to spotkania przeciwko azjatyckim drużynom, grającym zupełnie inaczej niż te dobrze znane nam zespoły. Dominikanki to już trochę inny styl. Grają bardzo fizycznie. To, co grało, to, co działało do tej pory, teraz nie będzie miało znaczenia. Staniemy naprzeciwko silnej drużyny ze świetnym atakiem, czy serwisem i centymetrami w bloku. Musimy i będziemy gotowi na ich atuty - zapewnił Lavarini.

Siatkarki Polski na mistrzostwach świata 2022Zwycięstwo na miarę pozycji liderek grupy. Tabelę "polskiej" grupy po zwycięstwie z Koreą [TABELA]

Początek spotkania z Dominikaną zaplanowano na czwartek o godzinie 20:30. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: