Deklasacja, pogrom, miazga. Włoszki zaczęły MŚ w najlepszym możliwym stylu

Siatkarki Włoch na inaugurację mistrzostw świata rozbiły Kamerun 3:0 (25:10, 25:12, 25:16). Aktualne mistrzynie Europy pokazały wielką moc i dały sygnał, że celują w kolejny triumf.

Na sobotę 24 września zaplanowano sześć spotkań podczas mistrzostw świata w siatkówce kobiet. W pierwszym Turczynki niespodziewanie poległy 2:3 w starciu z Tajlandią. Drugi mecz przyniósł pewne zwycięstwo Belgijek, które w trzech setach pokonały Portoryko. Na ten dzień zaplanowano również pierwszy mecz mistrzyń Europy.

Zobacz wideo Kibicowski fenomen MŚ siatkarzy. Fani z Tunezji zrobili furorę w Spodku

Włoszki rozpoczęły z przytupem. Mistrzynie Europy pozwoliły rywalkom zdobyć łącznie tylko 38 punktów

Włoszki na inauguracje mierzyły się z Kamerunem, co stawiało je w roli stuprocentowych faworytek. Triumfatorki tegorocznej Ligi Narodów od razu narzuciły swoje tempo gry i wyszły na 8:3. Zawodniczki Davide Mazzantiego wyraźnie miały ochotę na szybkie zwycięstwo, a seria ośmiu wygranych akcji z rzędu dała im aż 12 punktów przewagi (16:4). Rywalki był tylko tłem dla faworytek imprezy i wygrywały pojedyncze akcje. Mistrzynie Europy pozwoliły im zdobyć jedynie 10 punktów, rozbijając je 25:10.

Także drugą partię Paola Egonu i spółka rozpoczęły z przytupem, odskakując na 6:1. Po chwili Włoszki prowadziły już różnicą 10 punktów (12:2), co zapowiadało jeszcze większy pogrom. Siatkarki Kamerunu nie były w stanie nic zrobić i musiały liczyć na łagodny wymiar kary. Tym razem udało im się zapisać na swoim koncie większą ilość punktów, jednak zwycięstwo 25:12 to wynik daleki od korzystnego.

Bartosz Kurek, Piotr Nowakowski, Wilfredo LeonUjawnili zarobki siatkarek i siatkarzy. Zaskakująca liderka. Dwóch Polaków w TOP10

Początek trzeciej partii nie powinien zaskakiwać, a Włoszki szybko uciekły na 6:1. Tym razem Kamerunki wspięły się jednak na wyżyny swoich możliwości i były nawet o krok od wyrównania wyniku (8:7). Faworytki po krótkim przestoju wróciły na swój poziom z poprzednich setów i zaczęły budować coraz większą przewagę (12:7, 19:11). Ostatecznie ta odsłona była najlepsza w wykonaniu siatkarek z Afryki. Dla Włoszek było to jednak kolejne przetarcie, a wygrana 25:16 pozwoliła im cieszyć się z pewnego zwycięstwa.

Sytuacja w grupie A jest po pierwszej kolejce bardzo wyrównana. Na prowadzeniu znajdują się Holenderki, a za nimi są Włoszki i Belgijki. Wszystkie zespoły mają na koncie po trzy punkty po trzysetowych zwycięstwach. Dalej plasują się Portorykanki, Kenijki i Kamerunki z zerowym dorobkiem.

Dziennikarka obraziła EgonuSkandal we włoskiej telewizji. Siatkarka nazwana małpą na antenie

Więcej o: