Szczere wyznanie Glinki-Mogentale. "Dzwonił po kilkadziesiąt razy dziennie"

Małgorzata Glinka-Mogentale wydała niedawno autobiografię "Wszystkie odcienie złota". Teraz dwukrotna mistrzyni Europy nawiązała do książki w najnowszym wywiadzie w WP SportoweFakty. - Opisałam tę historię w książce, bo bardzo mocno ją przeżyłam - powiedziała była atakująca, wspominając chorobę swojej córki.

Małgorzata Glinka-Mogentale to jedna z najlepszych polskich siatkarek w historii. Była częścią drużyny, która w 2003 i 2005 roku sięgnęła po złoto mistrzostw Europy. W 2003 roku atakująca została wybrana najlepszą zawodniczką czempionatu. Niedawno wydała autobiografię "Wszystkie odcienie złota", w której opowiada o karierze, ale też trudnościach, z którymi musiała walczyć.

Zobacz wideo Tyle zarabia Grbić w reprezentacji Polski. Jak wygląda jego przyszłość? [Sport.pl LIVE]

Glinka opowiada o chorobie córki. "Nie ma porównania z którąkolwiek porażką meczową"

Właśnie o najtrudniejszych momentach w życiu Glinka-Mogentale opowiedziała w wywiadzie dla portalu WP Sportowe Fakty. Najcięższym przeżyciem była dla niej choroba córki, Michelle, u której krótko po narodzinach zdiagnozowano sepsę. - Dla każdej matki najgorszą rzeczą, jaka może się przydarzyć, jest poważna choroba dziecka. Nie ma porównania z którąkolwiek porażką meczową. Właściwie z żadną sytuacją, jaka mnie spotkała. Opisałam tę historię w książce, bo bardzo mocno ją przeżyłam. Chciałam pokazać, że w życiu miałam nie tylko sukcesy i chwile radości, ale też trudne momenty. Zresztą jak każdy - powiedziała była siatkarka. 

DLOGD"Byłem wkurzony. Miał być tydzień, dostałem dwa dni". Leon w końcu zabrał głos

Nawiązała również do prześladowania przez jednego z kibiców. Mężczyzna okazał się psychofanem siatkarki. - Szybko poprosiłam o pomoc policję i kluby, aby nie wpuszczały go na mecze, kiedy grałam w Lidze Mistrzyń. Udało się uzyskać dla niego zakaz wjazdu do Francji. Nie wiem, od kogo dostał mój numer telefonu, ale dzwonił po kilkadziesiąt razy dziennie. Wysyłał SMS-y. Pisał, że jeśli nie odbiorę połączenia, on popełni samobójstwo. Twierdził, że jest w szpitalu i ma zamiar podciąć sobie żyły. Prosił, żebym do niego przyszła - zdradziła Glinka-Mogentale.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Jak stwierdziła, dopiero interwencja odpowiednich służb i działania prywatne dały jej spokój. - Zmieniłam numer telefonu, a stalker dostał zakazy wejścia na obiekty, w których rozgrywano mecze. Później dostałam ofertę gry w Turcji. Od razu przekazał władzom klubu, że mam psychofana, ale oni zapewnili, że będę bezpieczna - usłyszeli dziennikarze.

- Potem jeszcze pisał do mnie na portalach społecznościowych. Pytał, dlaczego go blokuję, dlaczego nie może wchodzić na mecze. Wyznawał mi miłość, pisał, że przecież jest normalną osobą. Aż wreszcie mu się znudziłam. Myślę, ze to jest typ człowieka, który musiał znaleźć sobie inną ofiarę - zakończyła. 

Semeniuk siatkarzem roku w Europie. Oficjalnie. Brawo, brawo, brawoSemeniuk siatkarzem roku w Europie. Oficjalnie. Brawo, brawo, brawo

Więcej o: