"Byłem wkurzony. Miał być tydzień, dostałem dwa dni". Leon w końcu zabrał głos

Na ostatnich mistrzostwach świata w siatkówce reprezentacja Polski zajęła drugie miejsce. Można tylko się zastanawiać, jaki wynik osiągnęłaby drużyna, gdyby na turniej pojechał Wilfredo Leon. 29-letni siatkarz nie otrzymał powołania na turniej, gdyż wracał do formy po kontuzji. Teraz opowiedział o kulisach tej sytuacji.

Po zakończeniu ostatniego sezonu klubowego, Wilfredo Leon poddał się operacji kontuzjowanego kolana. Z tego powodu reprezentacja Polski musiała radzić sobie bez niego podczas rozgrywek Ligi Narodów, które ukończyła na trzecim miejscu, a potem na mistrzostwach świata, gdzie nasi siatkarze zdobyli srebrny medal. Teraz zawodnik zdradził nieco więcej na temat tego, jak wyglądała sytuacja z jego niedoszłym występem na imprezie, która odbywała się w Polsce i Słowenii.

Zobacz wideo POLSKA - WŁOCHY. Dla nas i tak jesteście MISTRZAMI!!! Co zawiodło?

Wilfredo Leon ujawnia kulisy braku powołania na mistrzostwa świata. "Byłem trochę wkurzony"

W rozmowie z Tvp.sport.pl 29-letni gracz odniósł się do braku powołania na mistrzostwa świata. Jak przyznał, decyzja o skreśleniu go z turniejowej kadry była bolesna. - Nie powiem, że to było miłe. Byłem trochę wkurzony, ponieważ nie wszystko poukładało się tak, jak na to liczyłem - powiedział. 

Jednocześnie siatkarz Perugii odczuwał spory niedosyt, gdyż nie dostał tyle czasu na zaprezentowanie swojej dyspozycji, ile wcześniej mu obiecano. - Wiem, że decyzja w moim temacie zapadła trochę wcześniej, bo miałem mieć ponad tydzień na pokazanie formy, a dostałem dwa dni. Szanuję jednak wybór trenera - wyjawił.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Leon miał jednak okazję porozmawiać na ten temat ze sztabem szkoleniowym oraz prezesem federacji. Przedstawił im, jak wygląda ta sytuacja z jego perspektywy. - Mieliśmy spotkanie ze sztabem i prezesem Sebastianem Świderskim. Powiedziałem wszystko, co miałem w środku. Moja główna sugestia była taka, że trzeba uważać na to, jak traktuje się reprezentantów powracających po kontuzjach. Zainteresowanie i troska ze strony sztabu mogłyby być większe – i nie mówię tu tylko o swoim przypadku. W mojej kwestii najbardziej przykro mi z powodu tak dużego zamieszania i dezinformacji. Mimo wszystko mam szacunek do trenera i pozostałych.

Zawodnik dodał, że po powrocie do gry chce odzyskać miejsce w reprezentacji, bowiem ta nadal ma o co walczyć. - Najważniejszy jest dla mnie medal olimpijski. Brakuje go temu krajowi, brakuje go i mnie. Dam z siebie wszystko, by świętować w Paryżu - oznajmił.

Leon gra dla Polski od trzech lat. Nadal czeka na pierwszy wielki sukces

Wilfredo Leon zadebiutował w reprezentacji Polski w lipcu 2019 roku. Od tego momentu grał już z reprezentacją na kilku dużych imprezach. W dorobku ma choćby dwa brązowe medale mistrzostw Europy (2019, 2021), a także srebra Pucharu Świata 2019 czy Ligi Narodów 2021.

Pochodzący z Kuby siatkarz nie miał jednak okazji do świętowania medalu na którejś z największych imprez. Zabrakło go na ostatnich mistrzostwach świata, a na igrzyskach w Tokio reprezentacja z nim w składzie odpadła w ćwierćfinale, gdzie musiała uznać wyższość Francji (2:3).

Więcej o: