Semeniuk okazał się pechowy dla polskich klubów. Wylosował niemal najgorzej, jak mógł

Jakub Balcerski
Developres Rzeszów zagra z kolejnym trudnym rywalem w siatkarskiej Lidze Mistrzyń. Po wygranej w jednym ze spotkań dwumeczu przeciwko Vakifbankowi Stambuł w zeszłym sezonie teraz polski zespół zmierzy się z wielkim Imoco Volley Conegliano z Włoch. A kulkę z nazwą rzeszowskiej drużyny podczas losowania wyciągnął Kamil Semeniuk.

Losowanie nowego sezonu Ligi Mistrzyń nie było dla polskich klubów łaskawe. Znów w przypadku zwycięstw Grupy Azoty Chemika Police, Developresu Rzeszów, czy ŁKS-u Commercecon Łódź będzie trzeba pisać o niespodziankach. 

Zobacz wideo Tyle zarabia Grbić w reprezentacji Polski. Jak wygląda jego przyszłość? [Sport.pl LIVE]

Semeniuk wniósł puchar i wylosował Polkom finalistki zeszłej edycji Ligi Mistrzyń

Na samym początku ceremonii na sali pojawił się puchar Ligi Mistrzów. Wnieśli go zwycięzcy poprzedniej edycji rozgrywek - Kamil Semeniuk i Isabelle Haak. - Oczywiście byłem podekscytowany, żeby wnieść tu to trofeum. Mam tylko dobre wspomnienia z poprzednimi rozgrywkami. Mam nadzieję, że kolejny sezon w nowym zespole będzie równie udany, co te z ZAKSĄ - wskazał przyjmujący reprezentacji Polski i Sir Safety Perugii pytany przez prowadzących ceremonię. Szybko okazało się, że odegra w niej jedną z kluczowych ról: wylosuje drużyny fazy grupowej dla Ligi Mistrzyń.

Nikola Grbić i Tomasz Fornal w katowickim SpodkuPrzeszedł drogę od fana do współlokatora. "Kurek trzyma wszystkich za... twarz"

Rozpoczął jednak praktycznie najgorzej, jak mógł. Do grupy A z włoskim Imoco Volley Conegliano Semeniuk wskazał kulkę, w której znalazł się Developres Rzeszów. To zeszłoroczny ćwierćfinalista rozgrywek, zespół, który wówczas doszedł najdalej spośród polskich drużyn. Siatkarz polskiej kadry okazał się zatem pechowy dla rzeszowianek, choć to oczywiście nie jego wina - wykonywał jedynie swój obowiązek na ceremonii w Brukseli.

Włoski klub to za to finalista Ligi Mistrzyń z zeszłego sezonu, w którego w składzie gra Joanna Wołosz. W zeszłym sezonie też trafił do grupy z polskim klubem - wówczas dwukrotnie ograł Grupę Azoty Chemika Police. Grupę A uzupełniła francuska Miluza i klub, który dopiero zostanie wyłoniony w eliminacjach.

Stefano Lavarini, Polska - Chiny, Liga Narodów siatkarek, reprezentacja PolskiPolskie siatkarki zaczęły mecz jak najgorszy koszmar. Było 1:14

Były trener Chemika wróci do Polic. ŁKS z trudną grupą

Nie najlepiej trafił też ŁKS Commercecon Łódź. Brązowe medalistki zeszłego sezonu Tauron Ligi zagrają w grupie D z tureckim Fenerbahce, Allianz MTV Stuttgart z Niemiec i kolejną drużyną z eliminacji Ligi Mistrzyń. 

Grzegorz Łomacz z żonąW niedzielę srebrny medal, w środę ślub. Polski siatkarz zmienił stan cywilny

Za to mistrzynie kraju, Grupa Azoty Chemik Police, mają bardzo zróżnicowany, ale i ciekawy zestaw rywalek. Znalazły się w grupie E, gdzie najsilniej wygląda Eczacibasi Stambuł. Turecką drużynę prowadzi były szkoleniowiec Chemika, Ferhat Akbas, dla którego mecze ze swoim byłym zespołem będą okazją do powrotu do Polski. Poza Turczynkami Chemik trafił jeszcze na Rumunki z CSM Targoviste i Maricę Płowdiw z Bułgarii.

Pełne losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzyń sezonu 2022/2023Pełne losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzyń sezonu 2022/2023 Screen YouTube CEV

Przypomnijmy, że z grupy wychodzą tylko najlepsze zespoły w każdej z nich oraz trzy najlepsze z drugich miejsc. W ostatnim sezonie do ćwierćfinałów Ligi Mistrzyń awansował tylko Developres. Chemik Police pożegnał się z nią na etapie fazy grupowej rozgrywek. W nowym sezonie trzeba będzie liczyć na sensacje, żeby do ćwierćfinału ponownie weszła więcej niż jedna polska drużyna, a i w przypadku tej jedynej nie będzie to łatwe zadanie.

Więcej o: