Już 23 września rozpocznie się najważniejsze wydarzenie żeńskiej siatkówki, a więc mistrzostwa świata FIVB, które odbędą się w Polsce i Holandii. Ostatnim etapem przygotowań był turniej w Neapolu, które biało-czerwone zakończyły spotkaniem z Turcją.
Już pierwsze set pokazał, że Polki czeka trudna przeprawa. Zawodniczki Stefano Lavariniego zdobyły zaledwie dziesięć punktów. W pewnym momencie przegrywały - uwaga - 1:14. Przede wszystkim zawodziło przyjęcie polskich siatkarek. Złe przyjęcie utrudniało później skuteczny atak.
Drugi set był już wyrównany. I to bardzo. Polki wygrały go 25:23. Ale później znowu Turczynki przejęły inicjatywę. Trzeciego seta wygrały do 18 punktów, a czwartego do 20. Najwięcej punktów dla Polski zdobyła Olivia Różański - 13. Wśród zwyciężczyń najwięcej punktów zanotowała Ebrart Karakurt - 21 pkt.
To druga porażka z rzędu. Wcześniej ekipa Lavariniego przegrała 1:3 z Włoszkami, a dzień wcześniej, czyli 12 września, ograły Serbki 3:1. We wrześniu Polki dwa razy ograły także Bułgarki, ale już nie w ramach neapolitańskiego turnieju. Oba mecze wygrały 3:0. Turczynki ostatecznie wygrały turniej w Neapolu, a Polki zajęły ostatnie miejsce.
Żeńska reprezentacja Turcji to silna drużyna, o czym świadczy zdobyty brązowy medal ubiegłorocznych mistrzostw Europy czy znalezienie się wśród ośmiu najlepszych drużyn igrzysk olimpijskich w Tokio.
Polska: Stysiak, Witkowska, Szlagowska, Wołosz, Korneluk, Różański - Stenzel (libero) oraz Górecka, Fedusio, Obiała, Wenerska, Gałkowska, Alagierska-Szczepaniak
Turcja: Karakurt, Gunes, S. Sahin, Ozbay, Erdem, Baladin - Akoz (libero) oraz Acar (libero), Ismailoglu, E. Sahin, Boz, Aydin