Bohater meczu z USA wskazuje kluczowy moment. "Najważniejsze dwie piłki"

- To był nasz najcięższy mecz, pełen wzlotów i upadków - mówił po spotkaniu z USA w ćwierćfinale mistrzostw świata siatkarzy Jakub Kochanowski. Polacy wygrali po tie-breaku i awansowali do strefy medalowej. I Kochanowski twierdzi, że teraz już żadnej drużyny nie muszą się bać.

- Jeden z najważniejszych meczów w karierze, a jeszcze ważniejszy za dwa dni - ocenił Jakub Kochanowski, który był bohaterem czwartkowego meczu ze Stanami Zjednoczonymi wygranego po horrorze 3:2 (25:20, 27:25, 21:25, 22:25, 15:12). 

Zobacz wideo POLSKA - USA. Mamy półfinał! Teraz już tylko złoto!

Kochanowski bohaterem meczu z USA. "Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo"

Kochanowski zdobył aż 17 punktów, najwięcej po polskiej stronie po Bartoszu Kurku (22). 14 razy skutecznie atakował (na 18 prób, 78 procent skuteczności), a do tego punktował jeszcze trzykrotnie na zagrywce. Brakowało go jedynie w bloku, ale przy tak znakomitym spotkaniu można mu to wybaczyć.

"Gdyby jeszcze dołożył punktowe bloki, z przyjemnością wystawilibyśmy mu maksymalną notę" - pisał oceniający mecz na Sport.pl Łukasz Jachimiak, który przyznał środkowemu "piątkę z plusem". - Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Oni z tego słyną, że się nie poddają niezależnie od tego, jaki jest wynik. Docisnęli nas, ale na szczęście nie starczyło na tie-breaka - zauważył po spotkaniu Kochanowski. 

Polska - USA, MŚ siatkarzyTo był hymn zwycięstwa polskich siatkarzy. Kibice byli pewni. "Tie-break nasz"

Kluczowy moment? Kochanowski wskazał asy Semeniuka. "To coś niesamowitego"

Siatkarz wskazał też kluczowy moment i kolejnego bohatera końcówki spotkania. - Dwie najważniejsze piłki w tie-breaku to te dwa asy Kamila Semeniuka - stwierdził. - To pokazuje, że jest jednym z najlepszych przyjmujących na świecie. Po dwóch setach nieobecności wejść na tie-breaka i zagrać w taki sposób, w jaki zagrał to coś niesamowitego - dodał Kochanowski.

Semeniuk przyznał się: Semeniuk przyznał się: "Piach był straszny. Nie ma co ukrywać", ale pomogło wkurzenie

Semeniuk przez pierwsze dwa sety grał solidnie, ale jego wynik nie był na poziomie tych z poprzednich spotkań. W drugim secie na chwilę zmienił go Tomasz Fornal. Przyjmujący ZAKSY wrócił na trzeciego seta w wyjściowym składzie, ale znów został zmieniony. Wrócił dopiero na tie-breaka, w którym zagrał już kapitalnie.

"Jesteśmy w stanie dyktować warunki każdej drużynie na świecie"

- To był nasz najcięższy mecz, pełen wzlotów i upadków. Na pewno mentalnie będziemy jeszcze potrzebować chwili, żeby się uspokoić. Myślę, że szybko nie zaśniemy - mówił po spotkaniu Kochanowski. Podkreślał też ważną rolę ławki rezerwowych w tym meczu. - Gdybyśmy nie mieli rezerwowych w drużynie na poziomie najlepszych na świecie, nie moglibyśmy zajść tak daleko, jak zaszliśmy - wskazał. 

Bartosz Kwolek, Polska - USA, MŚ w siatkówcePolacy awansowali do półfinału MŚ i chwycili za smoczki. "Udało się nie zemdleć"

Teraz dla Polaków pozostał jeden pełny dzień odpoczynku do półfinału z Brazylią. - Mamy chwilę czasu, żeby przeanalizować naszą grę, ich grę i odpocząć. Do tego momentu będziemy gotowi - zaznaczył. - Uważam, że jesteśmy drużyną kompletną, ale nie dlatego, że byliśmy trochę lepsi od Amerykanów, a ponieważ wprowadzamy jakość do tego, co się dzieje na boisku. Jesteśmy w stanie dyktować warunki każdej drużynie siatkarskiej na świecie - podsumował Jakub Kochanowski.

Więcej o: