Reprezentant Polski zadowolony ze zmian na MŚ. "Ponad połowę obcięli"

Łukasz Jachimiak
- Trudno by było powiedzieć, że nie ma presji. W kadrze jest teraz inna grupa ludzi - mówi Karol Kłos, odnosząc się do apelu, jaki do kibiców skierował trener Nikola Grbić.

We wtorek w Katowicach reprezentacja Polski siatkarzy wygrała 4:0 (na tyle setów z góry umówili się trenerzy) towarzyski mecz z Argentyną. To był ostatni sparing kadry prowadzonej przez Nikolę Grbicia przed mistrzostwami świata. Polska zacznie je piątkowym meczem z Bułgarią.

Zobacz wideo Wilfredo Leon pokazał, jakie ćwiczenia wykonuje podczas rehabilitacji po operacji kolana

Łukasz Jachimiak: W 2014 roku zdobyłeś tu, w katowickim Spodku, mistrzostwo świata. Wracają wspomnienia?

Karol Kłos: Wracają. Już na treningu poczułem się fajnie, a jak wyszliśmy na rozgrzewkę i kibice zaczęli coś skandować, to znów poczułem, że w Spodku jest jakoś inaczej. Kibice są tu bardzo blisko boiska i jest bardzo fajnie. To wyjątkowe miejsce.

Czym żyje kadra tuż przed startem mistrzostw?

- Kolejnym meczem. Już zaczynamy myśleć o Bułgarii. Czekamy. A sam turniej na pewno będzie szybszy niż ten, który ja pamiętam z 2014 roku i niż ten, który pamiętają chłopaki z 2018 roku.

Wreszcie zasady są zdrowsze. Podobne do tych z piłkarskich mistrzostw, z rozbudowaną fazą pucharową. Zawsze się mówiło, że siatkówka powinna pójść tą drogą.

- Myślę, że zostawimy troszeczkę mniej zdrowia na boiskach. Ile było meczów na mistrzostwach, gdy ostatnio grałem? 12?

W 2014 roku rozegraliście na MŚ 13 meczów.

- Aż 13 nawet! No to teraz nam ponad połowę obcięli.

XIX Memoriał Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie, w Tauron Arenie. Trener reprezentacji Polski Nikola GrbićGrbić apelem podpadł kibicom. "Najłatwiej jest siedzieć przed telewizorem"

Prawie połowę.

- Racja, dwója z matmy! Teoretycznie powinno być łatwiej. Ale szybciej wejdziemy w mecze z serii być albo nie być. Dobrze, sprawdzimy się. Ważne, że będziemy mieli przerwy między meczami, że już nie będzie grania przez cztery dni z rzędu. Łatwiej będzie się poskładać, pozbierać siły. Na pewno ten turniej będzie zdrowszy dla naszych ciał.

W tym roku zagraliście już 20 meczów. Wygraliście 17, pokonywaliście wszystkich, nie ma ani jednego rywala, z którym mielibyście ujemny bilans. Możemy wyciągnąć taki wniosek, że jesteście gotowi na granie o medal?

- Myślę, że zrobiliśmy wszystko, co można było zrobić. Ale ile wygraliśmy, to się teraz nie liczy. Prawdziwy test przed nami. Teraz dopiero będą prawdziwe emocje, największe, nieporównywalne do tych z wcześniejszych meczów.

Trener Nikola Grbić tuż przed MŚ mówi o presji. Czujecie, że od Was, podwójnych mistrzów i gospodarzy turnieju, wymagamy bardzo dużo?

- Trudno by było powiedzieć, że nie ma presji. Mistrzostwa są w Polsce, jesteśmy mistrzami świata z dwóch ostatnich edycji i będziemy bronić tego podwójnego mistrzostwa. Ale w kadrze jest teraz inna grupa ludzi. Mam nadzieję, że z tą presją sobie poradzimy. Musimy się skupić na graniu jak najlepszej siatkówki. I za trzy tygodnie się okaże, dokąd to nas doprowadzi.

Prezes Sebastian Świderski trochę tę presję zwiększa, mówiąc, że chciałby, żebyście zdobyli trzeci tytuł z rzędu i żeby FIVB miała problem. Podobno wtedy byłaby szansa, że będziemy mogli na zawsze zachować puchar za mistrzostwo.

- Uuu, to by było fajne! Obyśmy mieli taki problem. Tego sobie i państwu życzę.

Nikola Grbić, trener reprezentacji Polski, podczas meczu z ArgentynąKadziewicz odpowiada Grbiciowi. Mocno. "Słabe to jest. Halo, panie trenerze"

Masz dobry kontakt z kibicami, świetnie się odnajdujesz w mediach społecznościowych - powiedz proszę czy właśnie w nich wywierana jest na was taka presja, która was spala? O niej dużo dla mediów PZPS-u powiedział trener Grbić. Widzisz coś takiego? Czujesz to?

- Ja tego nie czytam. Naprawdę tego nie śledzę. Różnych rzeczy się czasami dowiaduję od znajomych. Też nie siedzę i nie czytam codziennie tego, co wy, dziennikarze, piszecie. Przepraszam. Naprawdę musi się coś niesamowitego wydarzyć, żebym sobie gdzieś zajrzał i coś sprawdził. Czytam po dobrych meczach. To jest fajne, bo to buduje.

Więcej o: