Kluczowy zawodnik GKS-u Katowice uciekł. "Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca"

Siatkarski GKS Katowice ma poważny problem przed startem sezonu ligowego. Do klubu nie powrócił rozgrywający Micah Ma'a, który w nietypowy sposób poinformował o zerwaniu kontraktu. - Ma'a był mega istotnym ogniwem. Przedłużanie umów rozpoczęliśmy od niego - mówi Grzegorz Słaby, trener drużyny.

GKS Katowice nowy sezon ligowy zainauguruje 1 października. Pierwszym rywalem zawodników Grzegorza Słabego będzie Jastrzębski Węgiel. Klub przygotowuje się do startu PlusLigi, jednak dodatkowo musi stawić czoła poważnemu problemowi. Do klubu nie wrócił rozgrywający amerykański Micah Ma'a, który o zerwaniu kontraktu poinformował za pomocą poczty elektronicznej.

Zobacz wideo Wilfredo Leon pokazał, jakie ćwiczenia wykonuje podczas rehabilitacji po operacji kolana

"Trzeba będzie próbować sklecić coś na ostatnią chwilę"

Ma'a 31 maja poinformował klub za pośrednictwem e-maila, że rozwiązuje umowę ze względu na "nieuzasadnione zachowanie klubu". W Katowicach liczyli jednak, że zawodnik na początku sierpnia wróci do Polski na start przygotowań do nowego sezonu, tym bardziej że obowiązywał go jeszcze rok kontraktu. Nic z tego. Klub zgłosił sprawę do FIVB i - jak stwierdził w rozmowie z "Interią" trener Grzegorz Słaby - nadal czeka na odpowiedź.

Brak Amerykanina to duża strata dla zespołu. - Dla mnie, chłopaków i całego klubu ten zawodnik był bardzo istotny. Rozgrywający dotyka piłki w każdej akcji, kieruje naszymi poczynaniami. A on sprawdził się w tej roli świetnie. Szkoda, że go z nami nie ma. Był naszym bardzo mocnym punktem. W szatni została nawet jego torba z rzeczami i sprzętem. Raczej nie miał więc planów, by nie wracać do klubu - powiedział.

Zuzanna Górecka cieszy się po udanym ataku w meczu Polska - BułgariaGórecka atakuje były klub. Jest odpowiedź prezesa. "Brak profesjonalizmu"

Trener mówił wprost, że budował zespół na kolejny sezon na podstawie tego zawodnika. - Z dyrektorem sportowym i prezesem budujemy drużynę na miarę naszych możliwości. Micah Ma’a był jej mega istotnym ogniwem. Przedłużanie umów rozpoczęliśmy od niego. Wielu chłopakom dobrze się z nim grało. Pewnie również na podstawie tego podejmowali decyzje, by zostać w GKS-ie. Nie ma co ukrywać, że zawsze dobry rozgrywający jest magnesem dla innych zawodników. Wydawało się nam, że w poprzednim roku udało się ustabilizować dużo rzeczy. Chcieliśmy podążać w tym kierunku. Niestety, stało się, jak się stało. Trzeba będzie próbować sklecić coś na ostatnią chwilę - stwierdził.

W tym momencie - jak przyznaje trener GKS - na rynku pozostało już niewielu klasowych rozgrywających, a polskich niemal w ogóle. W ostatnim sezonie katowicki klub zajął ósme miejsce w sezonie zasadniczym, po raz pierwszy w historii awansował do play-off. Bez klasowego rozgrywającego o taki sukces będzie niezwykle trudno.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Kamil Semeniuk o treningach Leona w kadrze: Widzieliśmy, jak się poruszaKamil Semeniuk o treningach Leona w kadrze: Widzieliśmy, jak się porusza

Słaby nie krył oburzenia zachowaniem Ma'a. - Takie sytuacje w siatkówce nie powinny mieć miejsca. Ponieważ dojdziemy do takiego momentu, że kluby z mniejszym budżetem, takie jak my, będą podpisywać kontrakty z zawodnikami, a menedżerowie dalej będą ich oferować innym drużynom. Jeżeli zawodnik dostanie dużo większe pieniądze i będzie można dokonać takiego transferu bez żadnych konsekwencji, to siatkarz w takim wypadku jest świetnie zabezpieczony: już ma klub, a dalej szukają mu drużyny - mówił wprost trener ósmej drużyny poprzednich rozgrywek.

Więcej o: