Reprezentacja Polski pokonała w ćwierćfinale Ligi Narodów Iran 3:2 i awansowała do półfinału. W nim nasi siatkarze zmierzyli się ze Stanami Zjednoczonymi. Niestety podopieczni Grbicia byli wyraźnie słabsi od rywali i przegrali to spotkanie 0:3.
Portal english.news.cn podkreślił, że Polacy mieli swoje szanse, jak choćby w drugim secie, gdy prowadzili 18:15, jednak Amerykanie wyglądali w tym spotkaniu lepiej. - W ostatnim secie USA przejęły pełną kontrolę nad grą. DeFalco nie miał litości na zagrywce, serwując pięć punktów. USA pozwoliły Polakom zdobyć tylko 13 punktów i zakończyli mecz - podsumował portal.
Portal volleyballmag również zwrócił uwagę na kapitalną dyspozycję DeFalco na zagrywce, który w całym meczu zaserwował sześć asów serwisowych. - Wciąż żyję meczem, wciąż jestem podekscytowany i gotowy do gry. Jestem naprawdę podekscytowany, że zespół jest gotów do gry o medal. Jak wygląda moja zagrywka? Jeśli dobrze wyrzucam piłkę, to wyskakuję i uderzam piłkę. To wszystko - powiedział po meczu DeFalco.
Z kolei portal usavolleyball.org zwraca uwagę, że Amerykanie mieli przewagę w każdej ze statystyk, kończąc 38 ataków, notując aż sześć bloków i łącznie dziewięć asów serwisowych. Z kolei David Smith w całym spotkaniu oprócz sześć skończonych ataków, zdobył także trzy punkty blokiem.
Najostrzej postawę Polaków ocenił portal worldofvolley.com. - Zagrywki DeFalco uczyniły Polaków bezsilnymi - rozpoczynają dziennikarze podsumowanie meczu. - USA wracają do finału Ligi Narodów po trzech latach, rozbijając Polaków w półfinale tegorocznej edycji. Pierwsze dwa sety meczu były zacięte, ale Polacy popełniali błędy w trzecim secie i stracili kontakt z rywalami - podkreślono.
- Ostatni raz reprezentacji Polski i USA grały przeciwko sobie w półfinale ważnego turnieju także we Włoszech. W przeciwieństwie do sobotniego meczu, ten, który odbył się w Turynie, był spektaklem, w którym Polska pokonała Amerykanów 3:2 po epickim starciu o awans do finału mistrzostw świata. Tym razem USA zadały mistrzom świata bardzo bolesną lekcję - podsumował portal.
Polacy, którzy przegrali walkę o finał, zagrają w niedzielę o 18:00 w meczu o 3. miejsce Ligi Narodów z reprezentacją Włoch. Później, bo o 21:00, w finale rozgrywek zagrają Francja i Stany Zjednoczone.