Cudem wygraliśmy seta. Potem deklasacja. Polska liderem

Polscy siatkarze rozbili Chiny 3:0 w czwartkowym meczu Ligi Narodów (26:24, 26:16, 25:18). W spotkaniu rozgrywanym w Ergo Arenie Chińczycy postawili nam się tylko w pierwszym secie. Ale my cudem go wygraliśmy.

Nikt nie przypuszczał, że może być inaczej. Polska odniosła właśnie ósme zwycięstwo w tej edycji Ligi Narodów. Biało-czerwoni mają już pewny awans do drugiej fazy rozgrywek, ale w czwartek chcieli zmazać plamę z wtorkowej porażki u siebie z Iranem. I to im się udało, chociaż nasi siatkarze długo się rozkręcali.

Zobacz wideo Ukraińska drużyna ze Lwowa oficjalnie w PlusLidze. "Każda informacja o sporcie przyjmuje się ciszej niż w normalnych czasach, gdy nie było wojny"
Zobacz wideo Grbić nie obiecuje zwycięstwa nawet w meczu towarzyskim. „A co dopiero mówić o Lidze Narodów czy mistrzostwach świata"

Jak my wygraliśmy pierwszego seta?

Pierwszy set... stanie się legendą. Ostatni raz Chińczycy pokonali nas 14 lat temu i co więksi pesymiści mogli w pierwszym secie pomyśleć, że być może czeka nas kolejna porażka. W pierwszym secie Chiny grały bardzo dobrze w ataku i z kontry. Mylili się tylko na serwisie, dzięki czemu trzymali nas przy niezłym wyniku. Nawet gdy nam zupełnie nie szło. 

Przy 20:14 dla Chin trudno było przypuszczać, że wygramy tę partię. Potem było już nawet 24:21, ale na zagrywkę wszedł Tomasz Fornal i zrobił show. Polak popisał się trzema asami z rzędu, potem Polacy zdobyli jeszcze dwa punkty i niespodziewanie wygraliśmy tę partię. Nawet siedzący w studiu TVP Jakub Bednaruk twierdził, że czasem nie rozumie siatkówki, bo nie wie, jak mogliśmy wygrać tego seta. Na pewno stanie się on jedną z legend polskiej siatkówki. 

W drugim secie Polacy weszli na bardzo wysoki poziom i pewnie wygrali partię do 16. Warto podkreślić, ze decydujące punkty zdobył zagrywką Mateusz Bieniek, który wszedł w pole serwisowe. W trzecim secie mieliśmy więcej walki, ale w drugiej połowie partii Polacy pokazali dobry poziom. Ozdobą tego seta była akcja przy 17:22. Firlej pobiegł do obrony piłki, złapał ją tuż przed końcem pola gry i zagrał za siebie. Z kolei grający świetny mecz Tomasz Fornal wykorzystał to jak najlepsze rozegranie i zdobył punkt po kapitalnym ataku ze środka boiska. Ostatecznie trzecia partię wygraliśmy do 18. 

Polska liderem Ligi Narodów

Zwycięstwo Polaków oznacza, że w spokoju mogą się przygotowywać do weekendowych meczów z Holandią i Słowenią. W tabeli Ligi Narodów Polska awansowała na pierwsze miejsce. Biało-czerwoni mają dziesięć rozegranych spotkań i 25 punktów. Tyle samo oczek mają Włosi. USA zajmuje trzecie miejsce (22pkt). Czwarta Francja ma 22 punktu i jeden mecz rozegrany mniej. 

Więcej o: