- Robimy to, bo UEFA czy NBA tak ma. To nie my, to nie siatkówka, to zupełnie inny sport. Mam tego dość: potrzeby adaptowania się do każdego pomysłu kogoś, kto nie miał nic wspólnego z siatkówką i teraz będzie nam wszystko zmieniał - mówił po meczu z Iranem wściekły Nikola Grbić. Trener polskich siatkarzy urządził sobie grillowanie ostatnich decyzji Międzynarodowej Federacji Siatkówki (FIVB).
Przypomnijmy, że chodzi o decyzję FIVB z wtorku. Wysłano list do trenerów i krajowych związków, w którym poinformowano, że podczas finałów tegorocznej Ligi Narodów w Ankarze i Bolonii, w trakcie przerwy pomiędzy drugim a trzecim setem, szkoleniowcy zostaną zaproszeni do tzw. "flash zony". Tam porozmawiają po angielsku z komentatorami spotkań z ramienia spółki Volleyball World, co najprawdopodobniej będzie pokazywane w międzynarodowym przekazie telewizyjnym ze spotkania.