Trener reprezentacji Polski zapomniał się. "K****a" i złapał się za głowę [WIDEO]

- K***a, mówię po włosku - stwierdził Stefano Lavarini w trakcie przerwy w meczu Polski z Dominikaną (2:3) w przedostatniej kolejce Ligi Narodów. Selekcjoner zaczął najpierw zwracać się do naszych siatkarek w swoim ojczystym języku, a potem przerzucił się na język angielski.

Reprezentacja Polski kobiet straciła matematyczne szanse na awans do ćwierćfinału play-offów Ligi Narodów w Ankarze. Kadra prowadzona przez Stefano Lavariniego jest pewna utrzymania w rozgrywkach, ale zajęła dopiero trzynaste miejsce. "Porażka z Bułgarkami jest smutnym podsumowaniem turnieju w Sofii, który Polki kończą bez zwycięstwa. Choć to dopiero pierwsza część sezonu, a kadra rozliczana będzie z mistrzostw świata. Przed nią dużo pracy i problemów do rozwiązania" - zauważa Jakub Balcerski, dziennikarz Sport.pl.

Zobacz wideo Rewolucja czy ewolucja u polskich siatkarzy? Kurek: Zobaczymy na boisku. Kadra to nie przedszkole

Stefano Lavarini mówił do Polek po włosku. Ale szybko się zorientował i zaczął się śmiać

Reprezentacja Polski rywalizowała z Dominikaną w przedostatniej kolejce siatkarskiej Ligi Narodów. Polki oddały rywalkom aż 29 punktów własnymi błędami, a najbardziej można je chwalić za pierwszego seta, gdzie dwukrotnie odrobiła straty. Ostatecznie mecz zakończył się w tie-breaku, gdzie Dominikana wygrała 15:9 i miała pełną inicjatywę. Ta wygrana z Polkami jednak nie wystarczyła im do awansu do ćwierćfinału Ligi Narodów.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W pewnym momencie Dominikana prowadziła 6:2 z Polską w tie-breaku, a Stefano Lavarini zdecydował się wziąć przerwę. Włoch zaczął zwracać się do siatkarek w swoim ojczystym języku, przekazując im swoje uwagi, ale w pewnym momencie zorientował się, że teraz nie prowadzi Igor Gorgonzoli Novara, tylko naszą reprezentację. - K***a, mówię po włosku - stwierdził i zaczął się śmiać. Ostatecznie po tej przerwie Polki zdobyły tylko dziewięć punktów i przegrały tie-breaka z Dominikaną oraz cały mecz 2:3.

Stefano Lavarini od samego początku powtarzał, że najważniejszą imprezą dla reprezentacji Polski są mistrzostwa świata, a w Lidze Narodów zależy mu tylko na utrzymaniu. Mistrzostwa świata kobiet będą rozgrywane w Polsce i Holandii w dniach 23 września - 15 października. Biało-Czerwone zagrają w grupie B z Chorwacją, Tajlandią, Koreą Południową, Dominikaną oraz Turcją.

 
Więcej o: