Koniec mistrzostw, do widzenia. Klęska Polek. Drugi set będzie im się śnił po nocach

Reprezentacja Polski siatkarek przegrała z Dominikaną 2:3 (25:20, 36:38, 20:25, 13:25, 9:15) w Lidze Narodów. Polki mogą żałować mnóstwa niewykorzystanych szans. Boli zwłaszcza przegrany drugi set, w którym Polki prowadziły już 24:21, ale ostatecznie uległy.

Dla Polek to było spotkanie ostatniej szansy. W poprzednim meczu drużyna Stefano Lavariniego poniosła wstydliwą klęskę z Chinkami 0:3 a szczególnie dotkliwy był pierwszy set, w którym biało-czerwone zdobyły zaledwie osiem punktów. Ta porażka spowodowała, że szanse naszych siatkarek na awans do ćwierćfinałów stały się matematyczne. Polki musiały wygrać z Dominikaną i Bułgarią, a także liczyć na potknięcia rywalek w walce o TOP 8.

Zobacz wideo Ukraińska drużyna ze Lwowa oficjalnie w PlusLidze. "Każda informacja o sporcie przyjmuje się ciszej niż w normalnych czasach, gdy nie było wojny"

Jako pierwsze przewagę osiągnęły Dominikanki. Wyszły na prowadzenie 5:2, a na przerwie technicznej było już 12:7. Dwukrotnie zawodniczkom pomógł trener Marcos Kwiek, który prosił o challenge we właściwych momentach i się nie mylił. Po przerwie technicznej obie drużyny zaczęły zdobywać punkty seriami. Rywalki Polek miały momenty dobrej gry, ale przeplatały ją z takimi, w których popełniały sporo błędów i to dosyć kuriozalnych. Raz rozgrywająca zderzyła się z atakującą już po wystawieniu piłki, innym razem, jedna z zawodniczek trafiła swoją koleżankę z serwisu. Poza tym nie radziły sobie w przyjęciu. Polki też miały chwilę przestoju, ale końcówka należała do nich. Zadziałał blok, co w połączeniu z dobrą grą w obronie i błędami Dominikanek dało zwycięstwo w secie 25:20.

Dramat Polek w drugim secie. 24:21 i... porażka

Druga partia wyglądała na początku, jakby rywalki Polek jeszcze się nie otrząsnęły. Biało-czerwone grały swoje i wyszły na prowadzenie 7:3. Dominikanki wolno zbliżały się do Polek, ale w końcu zdobyły trzy punkty z rzędu i wyrównały stan meczu. Polki szybko znowu odskoczyły na dwa punkty, ale rywalki nadal trzymały się blisko. Kluczowa znowu okazała się końcówka. Polki znowu odskoczyły rywalkom i przy pierwszej piłce setowej było 24:21. To, co wydarzyło się później, trudno wytłumaczyć. Najpierw z zagrywki pomyliła się Różański, potem asa zaserwowała jedna z rywalek, a na końcu pomyliła się Szlagowska. Tak rozpoczęła się gra na przewagi. Inicjatywa przechodziła z rąk do rąk. Obie ekipy miały po kilka piłek setowych. Naszą drużynę ciągnęła Olivia Różański, która w tym okresie była bezbłędna w ataku. Obie drużyny ustanowiły ostatecznie rekord Ligi Narodów w długości seta. I w końcu o wyniku zadecydowały błędy Polek. Przy wyniku 36:36 Kąkolewska zaatakowała w aut, a potem Szlagowska popełniła błąd przy przyjęciu zagrywki. Dominikanki wygrały tego bardzo długiego seta 38:36.

Tak samo, jak Dominikanki źle weszły w drugą partię po przegranej pierwszej, tak tym razem Polki nie ruszyły w secie trzecim. Biało-czerwone były wyjątkowo nieskuteczne w ataku i rywalki bardzo szybko zbudowały sobie przewagę. Tak samo jak w secie pierwszym, na przerwę techniczną schodziły z prowadzeniem 12:7. Tyle że w pierwszej partii Polki od razu wzięły się za odrabianie strat, a tym razem tak nie było. Dopiero przy stanie 11:16 zawodniczki Lavariego zdobyły trzy punkty z rzędu po dwóch blokach i skutecznym ataku (14:16). Trener rywalek wziął jednak czas i to pomogło Dominikankom. Znowu odskoczyły na kilka punktów i one nie pozwoliły  sobie już na nerwówkę. Polki co prawda znowu zdobyły trzy punkty z rzędu, ale nie zdołały dopaść rywalek i przegrały trzecią partię 20:25.

Deklasacja w czwartym secie nie pomogła. Polska przegrała z Dominikaną

W czwartym secie to znowu Dominikanki były jakby nieobecne. Polki z kolei to wykorzystały. Dobrze w set weszła Kąkolewska, która zdobywała punkty ze środka i blokiem. Czyrniańska świetnie serwowała, a Dominikanki straciły skuteczność w ataku. Zupełnie jak Polki w poprzedniej partii. Efekt? 12:5 na przerwie technicznej. I również tym razem nie było mowy o odrabianiu strat przez goniący zespół. Wręcz przeciwnie. Czwarty set to była dominacja Polek, które jeszcze powiększyły przewagę i rozbiły rywalki aż 25:13.

Cały mecz był nierówny z obu stron. To ponownie dało sobie znać w tie-breaku. Po katastrofalnym czwartym secie Dominikanki się pozbierały, a Polki znowu nie potrafiły skończyć ataku. Przy 2:6 Lavarini wziął czas, ale nic to nie dało – kolejne trzy punkty zdobyły rywalki. Biało-czerwone próbowały jeszcze gonić, ale było już za późno. Dominikanki wygrały piątego seta 15:9 i cały mecz 3:2.

Polki nie mają już szans na awans do ćwierćfinału Ligi Narodów. W następnej kolejce zagrają z Bułgarią. Ten mecz odbędzie się w niedzielę o 18:30.

Więcej o: