Nikola Grbić przerwał wywiad Aleksandra Śliwki. "Uważaj, jestem tutaj"

- Zawsze zwycięstwa budują naszą pewność siebie i pokazują, że idziemy w dobrym kierunku. Tym bardziej jest to istotne w meczach, gdzie nie graliśmy najlepiej - powiedział w rozmowie w TVP Sport Aleksander Śliwka, pytany o przebieg meczu z USA. W pewnym momencie jego wywiad został przerwany przez... Nikolę Grbicia.

Reprezentacja Polski siatkarzy bardzo dobrze radzi sobie podczas obecnej edycji Ligi Narodów. Zawodnicy Nikoli Grbicia w swoim ostatnim meczu pokonali kadrę USA po zaciętym starciu 3:1 i mają na swoim koncie siedem wygranych i jedną porażkę. 

Zobacz wideo Lewandowski numerem jeden na liście życzeń Barcelony? Potwierdza kataloński dziennikarz

Mecz Brazylia - Bułgaria w Lidze NarodówNajpierw trzy porażki, teraz trzy zwycięstwa. Brazylia się odrodziła

Nikola Grbić... przerwał wywiad Aleksandra Śliwki. "Uważaj, co mówisz, jestem tu"

Wcześniej polscy siatkarze pokonali także innego cenionego rywala Brazylię, jednak to w meczu z USA grało im się trudniej: - Zawsze zwycięstwa budują naszą pewność siebie i pokazują, że idziemy w dobrym kierunku. Tym bardziej jest to istotne w meczach, gdzie nie graliśmy najlepiej, a przeciwnik wywarł na nas dużą presję zagrywką i momentami po prostu nam nie szło. Byliśmy w stanie jednak wrócić siłą woli, wiarą we własne umiejętności i kolegów na boisku - powiedział w rozmowie z TVP Sport Aleksander Śliwka

Siatkarz odniósł się również do charakterystycznego momentu meczu, gdy Bartosz Kurek zagrał piłkę głową, a później Polska zdobyła punkt: - Pamiętam akcje z końcówki czwartego seta, gdy Bartek zagrał głową. Przede wszystkim istotne było jednak to, że udało nam się zachować wiarę. Super, że wykazaliśmy się charakterem i wróciliśmy do meczu - stwierdził Śliwka, gdy jego wywiad został na chwilę przerwany. 

Prowadzący go dziennikarz zauważył bowiem Grbicia, a ten momentalnie powiedział z uśmiechem na ustach: - Uważaj, co mówisz, jestem tutaj. Pomimo nałożonej "presji" Śliwka kontynuował rozmowę i odniósł się do pytania dotyczącego całowania głowy Kurka, tak jak Laurent Blanc pocałował głowę Fabiena Bartheza podczas piłkarskich mistrzostw świata w 1998 roku: - Musiałbym wyskoczyć, żeby dosięgnąć do głowy Bartka - odparł Śliwka. - Oczywiście takie akcje jak ta, zdarzają się bardzo rzadko i to my ją wygraliśmy. Takie zagrania niejednokrotnie zmieniają nastawienie i to, co się ma głowie. Czasami trzeba mieć trochę szczęścia, ale szczęście sprzyja też lepszym, więc cieszymy się, że udało nam się wyjść obronną ręką - podsumował siatkarz.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Nikola Grbić i Torey DefalcoGrbić pokłócił się z sędzią, a jego siatkarze pokazali, że potrafią być twardzi

Reprezentację Polski czeka teraz kilkudniowa przerwa. Biało-Czerwoni powrócą do gry 5 lipca i zmierzą się z Iranem. Później rozegrają mecze z Chinami, Holandią oraz Słowenią. Polacy zajmują natomiast obecnie drugie miejsce w tabeli Ligi Narodów, tuż za liderująca Francją. Obie ekipy mają po tyle samo punktów i o ostatecznym miejscu decyduje bilans setów. 

Więcej o: