Bieniek zagrywał, a bezradni Brazylijczycy tylko patrzyli. "Do rekordu Leona jeszcze daleka droga"

Jakub Balcerski
- Do rekordu Wilfredo jeszcze daleka droga, ale i tak jestem zadowolony z tego, jak zagrywałem i że udało się tyle asów uzbierać - mówi Sport.pl po wygranej 3:1 z Brazylią Mateusz Bieniek, środkowy, który zdobył aż siedem z trzynastu punktów zagrywką polskich siatkarzy.

Bartosz Kurek kręcił głową, a Brazylijczycy tylko patrzyli i nie byli w stanie przyjąć. Mateusz Bieniek zagrywał, a Polska wygrała z silnym rywalem 3:1 (25:16, 22:25, 25:16, 25:22).

Choć na środku i w bloku spisał się w środę gorzej, to serwisem Bieniek wszystko nadrobił. W rozmowie ze Sport.pl 28-latek powtarza jednak, że najważniejsza dla niego i tak jest pewna wygrana z tak klasowym rywalem, jak Brazylia. I zapowiada, że zespół w wielu elementach może się jeszcze poprawić.

Zobacz wideo Nowy trener – nowa motywacja i entuzjazm u polskich siatkarzy. Grbić wyróżnił dwóch graczy

Jakub Balcerski: Siedem zagrywek punktowych przeciwko Brazylii musi robić wrażenie. Rzuciłeś się na rekord Wilfredo Leona, który w zeszłym roku przeciwko Australii uzbierał ich trzynaście?

Mateusz Bieniek: Nie no, do rekordu Wilfredo jeszcze daleka droga, ale i tak jestem zadowolony z tego, jak zagrywałem i że udało się tyle asów uzbierać. Dziś najważniejsze było jednak zwycięstwo za trzy punkty z tak wymagającym rywalem.

Polska - Brazylia, Liga Narodów siatkarzy, reprezentacja PolskiPolacy wręcz rozgniatali Brazylię. Pokaz siły. Kurek tylko pokręcił głową

Myślicie o tym właśnie w takich kategoriach: radości z pokonania Brazylii, czołowego zespołu na świecie, czy bardziej pod kątem analizy własnej gry?

Brazylia grała w swoim prawie najlepszym zestawieniu, my w tym składzie, który wyszedł na boisko pierwszy raz i to po przerwie. To podwójnie cieszy, że udało nam się wygrać z tak silnym rywalem na start. 

Był jakiś problem z tym, żeby wrócić na boisko po takiej przerwie po sezonie ligowym? Wkradło się trochę niepewności czy nerwów?

Wiadomo, że to pierwsze spotkanie nigdy nie należy do najłatwiejszych. Ale ten czas, który dostaliśmy wcześniej dostaliśmy na odpoczynek, a potem treningi i zgranie z zespołem, więc także po to, żeby się przygotować na takie sytuacje. Ja czułem się gotowy i cieszyłem się na powrót na boisko, a teraz cieszę się wygraną i kolejnymi meczami

Polska - Brazylia 3:1 w Lidze NarodówFantastyczny mecz Polaków. Brazylia rozbita w hicie Ligi Narodów. 13 asów serwisowych

Przed wami jeszcze trzy spotkania, w tym to najważniejsze na koniec z USA. Podchodzicie do niego jako kolejnego ważnego sprawdzianu, czy Nikola Grbić przygotowuje wam tyle zadań na każdy mecz, że nie można się skupić na jednym?

Mamy, mamy trochę tych planów od trenera. Ale wiadomo, że na zakończenie turnieju gramy z Amerykanami i to będzie o wiele trudniejsze spotkanie od tych dwóch z Kanadą i Australią, które zagramy wcześniej. Oczywiście żadnego rywala nie lekceważymy, bo już niejeden zespół, gdy się odpowiednio nie koncentrował, to dostawał za swoje. Ich też będziemy chcieli pokonać. 

Z Nikolą już się trochę układacie i czuć zgranie tego zespołu w szatni i na boisku?

To jest jeszcze początek, poznajemy się z trenerem i jego systemem. Potrzebujemy trochę czasu, żeby wyglądać w tym wszystkim jeszcze lepiej. Ale początek jest obiecujący i będziemy dążyć do coraz wyższego poziomu gry, do zwycięstw. We wszystkich elementach możemy jeszcze popchnąć trochę do przodu, to może wyglądać lepiej. To jest nasz cel na najbliższe tygodnie.

Polska - Brazylia 3:1 w Lidze NarodówTak wygląda tabela LN po tym, jak Polska pokonała Brazylię. Jest dobrze

Kolejne spotkanie Polacy rozegrają przeciwko Kanadzie, już w czwartek, 23 czerwca o godzinie 12:30. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: