Fantastyczny mecz Polaków. Brazylia rozbita w hicie Ligi Narodów. 13 asów serwisowych

Reprezentacja Polski siatkarzy odniosła czwarte zwycięstwo w tej edycji Ligi Narodów. W inauguracyjnym meczu turnieju w bułgarskiej Sofii Polacy pokonali Brazylię 3:1 (16, -22, 16, 22), posyłając na stronę przeciwnika aż 13 asów serwisowych.

Po trzech zwycięstwach i porażce osiągniętych w pierwszym turnieju Ligi Narodów w Kanadzie w mocno rezerwowym składzie, na turniej w Sofii selekcjoner Nikola Grbić powołał już praktycznie optymalną kadrę reprezentacji Polski. Biało-czerwonych już w pierwszym meczu w stolicy Bułgarii czekało starcie z wielką Brazylią, która przystępowała do rywalizacji z Polakami po kompromitującej porażce z Chinami 0:3.

Zobacz wideo Grbić nie obiecuje zwycięstwa nawet w meczu towarzyskim. „A co dopiero mówić o Lidze Narodów czy mistrzostwach świata"

Polacy pokonali Brazylię w Lidze Narodów. Czwarte zwycięstwo w rozgrywkach

Polacy środowe spotkanie rozpoczęli doskonale, tym bardziej, że i Brazylia wyglądała bardzo kiepsko. Biało-Czerwoni zdobyli pierwsze pięć punktów w pierwszym secie (5:0), głównie za sprawą wspaniałych zagrywek Mateusza Bieńka, który posłał na drugą stronę dwa asy, a także atakującego z wysoką skutecznością Bartosza Kurka

Przewaga Polaków utrzymywała się przez całego seta, a na koniec jeszcze wzrosła, bo po potężnym bloku na Alanie siatkarze Nikoli Grbicia wygrali 25:16. Na uwagę zasługiwało przede wszystkim ich pięć asów serwisowych w tej partii - trzy Mateusza Bieńka i dwa Kamila Semeniuka.

W drugim secie Brazylijczycy zdołali się odgryźć. Znakomicie atakował Alan, dzięki grze którego Brazylia miała inicjatywę przez całą partię. Dołączył do niego później Yoandry Leal, a wraz z błędami Polaków pozwoliło to osiągnąć rywalom pięciopunktową przewagę na przerwę techniczną 7:12. 

Przy stanie 16:20 Polacy zdołali zdobyć trzy punkty z rzędu i po kolejnym asie serwisowym Bieńka złapali kontakt z "Canarinhos" (19:20). To było jednak wszystko, na co było ich stać w tym secie. Po skutecznym ataku Alana Brazylia zwyciężyła 25:22 i doprowadziła do remisu 1:1 w setach. 

Polska - Brazylia, Liga Narodów siatkarzy"Fantastyczna generacja". Polacy silniejsi od Brazylii nie tylko w rankingu?

Trzeci set to znów pełna dominacja reprezentacji Polski, praktycznie od pierwszej piłki. Po dwóch kolejnych punktach zdobytych przez Aleksandra Śliwkę Biało-Czerwoni wyszli na czteropunktowe prowadzenie 8:4. Później piątego w tym meczu asa zaserwował Bieniek i było już 11:7.

Później ta przewaga tylko była powiększana przez Polaków, którzy atakowali z dobrą skutecznością i jednocześnie wykorzystywali kolejne błędy swojego rywala. Po udanym ataku Jakuba Kochanowskiego w trzecim secie triumfowali ponownie do 16.

Polacy poszli za ciosem w czwartej partii i bezlitośnie rozbijali przeciwnika. Kolejne dwa asy (szóstego i siódmego) posłał Mateusz Bieniek, dwa dołożył także Kamil Semeniuk, a do tego dobra gra w ataku sprawiła, że na przerwę techniczną Polacy schodzili z dużym prowadzeniem 12:3. Takiej przewagi nie można było zmarnować. 

Wydawało się, że to będzie łomot, tymczasem od stanu 18:8, przy potężnej zagrywce Leala, Brazylijczycy zdobyli aż 7 punktów z rzędu i z dziesięciu punktów przewagi pozostały tylko trzy (18:15). "Canarinhos" wrócili do gry, tym bardziej że po fatalnym ataku Kurka daleko w aut było już tylko 20:18. Polacy wytrzymali ciśnienie i nie pozwolili na więcej swojemu przeciwnikowi. Po autowej zagrywce Leala, reprezentacja Polski, która zaserwowała w środę aż 13 asów, zwyciężyła w czwartym secie 25:22, a w całym meczu 3:1. 

Dzięki temu zwycięstwu Polacy mają w tej edycji Ligi Narodów cztery wygrane i tylko jedną porażkę. Kolejny mecz zespół Nikoli Grbicia rozegra już w czwartek, gdy o 12:30 zmierzy się z Kanadą.

Więcej o: