Filar Skry Bełchatów odchodzi z klubu po pięciu latach

Milad Ebadipour nie przedłuży kontraktu z PGE Skrą Bełchatów i opuści klub po pięciu sezonach. Czołowy przyjmujący prawdopodobnie przeniesie się na Półwysep Apeniński.

Milad Ebadipour trafił do PGE Skry Bełchatów w 2017 roku i od samego początku miał ogromny wpływ na wyniki zespołu prowadzonego przez Roberto Piazzę. Irańczyk już w pierwszym sezonie zdobył mistrzostwo Polski i krajowy Superpuchar, i zagrał najlepszy mecz przeciwko Treflowi Gdańsk w półfinale play-offów, gdzie zdobył aż 23 punkty. Pers po dwóch sezonach postanowił przedłużyć kontrakt o trzy lata i go wypełnił. Teraz Irańczyk czeka na nowe wyzwanie w karierze.

Zobacz wideo ZAKSA po przerwie odzyskała tytuł mistrza Polski. "Tajemnicą jest to, że ta drużyna ma świetną atmosferę"

Milad Ebadipour odchodzi z PGE Skry Bełchatów po pięciu sezonach

PGE Skra Bełchatów poinformowała, że Milad Ebadipour nie przedłuży kontraktu i w przyszłym sezonie będzie występował w nowym klubie. 29-latek w trakcie pieciu sezonów w barwach Skry zagrał 146 meczów w Plus Lidze i zdobył mistrzostwo Polski, dwa Superpuchary oraz został brązowym medalistą Ligi Mistrzów w sezonie 2018/2019. "W przyszłym sezonie Milad Ebadipour nie zagra w żółto-czarnych barwach. Dziękujemy Ebi" - napisała Skra na Twitterze.

Co dalej z karierą Irańczyka? Według doniesień włoskich mediów Milad Ebadipour przeniesie się do Allianzu Milano, gdzie będzie miał okazję znów współpracować z Roberto Piazzą. Przyjmujący, zdaniem "La Gazzetty dello Sport" miał negocjować kontrakt z Włochami już w ubiegłym roku i prawdopodobnie zwiąże się z nowym pracodawcą na jeden sezon. Ebadipour zastąpi w Mediolanie Thomasa Jeaschke, który przenosi się do Chin.

PGE Skra Bełchatów zakończyła ten sezon PlusLigi na czwartym miejscu, przegrywając w czterech meczach z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Prawdopodobnie następcą Slobodana Kovaca w Bełchatowie będzie Argetyńczyk Marcelo Mendez, który rozstał się z Asseco Resovią. Sytuację Mendeza oberwuje też Projekt Warszawa, o czym informował Jakub Balcerski, dziennikarz Sport.pl.

Więcej o: