Dla trenera Trentino ZAKSA to ZASKA. Ma plan, jak uniknąć kolejnej porażki w finale

Jakub Balcerski
Trener Trentino, czyli rywala Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w finale Ligi Mistrzów, Angelo Lorenzetti wie, co jego zespół musi osiągnąć, żeby w finale być lepszym od polskiej drużyny. - Powtarzalność to wręcz ich specjalność - mówił na sobotniej konferencji prasowej w Lublanie. Włoch twierdzi, że pokona kędzierzynian tylko, jeśli jego drużyna pozostanie na wysokim poziomie dłużej niż oni.

Po przylocie do Lublany zawodnicy ZAKSY długo nie odpoczywali. Jeszcze wieczorem w piątek trenowali w hali Tivoli - drugim obiekcie w stolicy Słowenii, bo główna arena finału Ligi Mistrzów była zajęta przez koncert uwielbianej tutaj grupy Big Foot Mama. Sobotę rozpoczęli za to od konferencji prasowej.

Zobacz wideo ZAKSA po przerwie odzyskała tytuł mistrza Polski. "Tajemnicą jest to, że ta drużyna ma świetną atmosferę"

Trener Trentino na ZAKSĘ mówi "ZASKA". Wskazał jej specjalność

Z dziennikarzami na spotkaniu online pojawili się kapitan Aleksander Śliwka i trener Gheorghe Cretu. ZAKSA była ostatnim z czterech zespołów przepytywanych tego dnia: po walczących w finale kobiet Imoco Volley Conegliano z Joanną Wołosz i Vakifbanku Stambuł, a także rywalu kędzierzynian w niedzielnym spotkaniu - Trentino.

ZAKSA ruszyła na podbój ZAKSA ruszyła na podbój "Semeniji". Twarde lądowanie na lotnisku w Lublanie

Na konferencjach organizowanych przez CEV zazwyczaj dużo się nie dzieje. Tym razem Joanna Wołosz życzyła ZAKS-ie powodzenia i mówiła, że liczy na ich zwycięstwo i wspólne świętowanie sukcesu jak rok temu w Weronie. W przypadku wypowiedzi rywali ZAKSY w ucho wpadał sposób, w jaki trener Trentino Angelo Lorenzetti wymawia nazwę polskiej drużyny - ZASKA. Możemy mu to jednak wybaczyć, zwłaszcza że do polskiej drużyny ma dużo szacunku.

- Plan na niedzielę? Perfekcyjne przyjęcie i punkt za punktem z ataku. A na serio: tu chodzi o pewną powtarzalność. O umiejętność pozostania na wysokim poziomie. Komu uda się to w większym stopniu, ten wygra. ZAKSA to pod tym względem zespół grający na bardzo wysokim poziomie, mamy świadomość tego, że to wręcz ich specjalność. Dlatego musimy zawsze być blisko nich, starać się uniknąć trudnych sytuacji na boisku i sporej straty punktowej. Będziemy myśleć o każdym punkcie i piłce - zapowiedział Włoch. 

Śliwka: To szansa, która przytrafia się tylko kilka razy w ciągu kariery. Niektórym w ogóle

Broniący tytułu kędzierzynianie są inną drużyną niż w 2021 roku, ale podkreślają, że nie spadła im motywacja. - Rok temu po tym, jak przegraliśmy walkę o mistrzostwo Polski mieliśmy w sobie może nie gniew, ale pragnęliśmy rewanżu. Chcieliśmy udowodnić, że jesteśmy wartościowym zespołem. Dzięki takiej motywacji mentalnie i pod względem intensywności byliśmy na najwyższym możliwym poziomie. Pomogło, bo udało się zdobyć trofeum. Teraz jesteśmy młodym, ale jednocześnie dojrzałym zespołem, który znów dostał tę szansę. Szansę, która przytrafia się tylko kilka razy w ciągu kariery. Niektórym nawet w ogóle. Wiemy, jak ważny jest to mecz i że musimy zostawić całych siebie na boisku. Bo nigdy nie wiesz, czy w twoim życiu będziesz miał szansę zagrać o ten puchar jeszcze raz - mówił kapitan ZAKSY, Aleksander Śliwka. 

ZAKSA chciałaby zdobyć tytuł i zadedykować go kontuzjowanego w trakcie finałów PlusLigi Norbertowi Huberowi tak, jak . Środkowy miał przyjechać do Lublany, ale ostatecznie pozostał w kraju i czeka na możliwość świętowania z drużyną w Kędzierzynie. - Będzie nam brakowało Norberta na boisku oraz poza nim, bo to ważna postać w drużynie także w szatni. Sezon pokazał, że mamy w kadrze fantastycznych zmienników, którzy w najważniejszych spotkaniach potrafili udowodnić, że umieją zmienić bieg spotkania. To choćby Wojciech Żaliński, czy Krzysztof Rejno i Krzysiek jest w stanie zastąpić Norberta. Mam nadzieję, że Norbi wróci jak najszybciej, żeby pomóc nam w kolejnym sezonie - wskazał Śliwka.

Trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski podczas meczu ze Ślepskiem Suwałki często łapał się za głowę
Michał Winiarski trenerem reprezentacji Niemiec. "Wszystko potoczyło się błyskawicznie"

"Oby doping całej Polski poniósł nas po obronę Pucharu Europy"

W sobotę ZAKSA po raz pierwszy będzie miała styczność z Areną Stozice. Zawodnicy po południu będą tam trenować. To już ostatnie godziny do finału przeciwko Trentino, który rozpocznie się w niedzielę o 21:00. - Ten sezon był dla nas bardzo długi, ale i owocny, bo nasza drużyna wypracowała sobie świetną atmosferę, jak i jakość siatkarską. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że jesteśmy w tym miejscu i zagramy w finale. Mam nadzieję, że wszyscy będą trzymać za nas kciuki podobnie, jak w poprzednim roku. Oby doping całej Polski poniósł nas po obronę Pucharu Europy. Jesteśmy gotowi - podkreślił Aleksander Śliwka.

Więcej o: