Drużyna Grbicia i Leona rozbita. Mistrzostwo nie dla nich. "Wstyd"

Nikola Grbić nie poprowadził Sir Safety Conad Perugia do upragnionego tytułu mistrza Włoch. Jego siatkarska drużyna uległa w środowym spotkaniu z Cucine Lube Civitanova 0:3.

Siatkarze Cucine Lube Civitanova sięgnęli po tytuł mistrza Włoch. To dzięki temu, że wygrali z Sir Safety Conad Perugia 3:0 w czwartym meczu finału play-off włoskiej Serie A1. W rywalizacji do trzech zwycięstw Lube uzyskało wynik 3-1. To oznacza, że złotego medalu nie wywalczył przyjmujący reprezentacji Polski Wilfredo Leon oraz nowy selekcjoner biało-czerwonych Nikola Grbić, który prowadzi przegraną drużynę.

Zobacz wideo BBTS Bielsko-Biała awansowało do PlusLigi

Leon i Grbić muszą obejść się smakiem. Lube znów mistrzami Włoch

Sięgająca po tytuł ekipa była lepsza w dwóch pierwszych meczach finału. Wydawało się, że pewnie sięgnie po tytuł w trakcie trzeciego spotkania, ale Perugia zdołała przedłużyć rywalizację, wygrywając w trzecim meczu 3:1. W czwartym spotkaniu ekipa trenera Gianlorenzo Blenginiego pewnie wygrała w trzech odsłonach i zakończyła tegoroczny finał (25:23, 25:16, 25:21).

Siatkarze Jastrzębskiego WęglaFornal kopnął krzesło, Jastrzębski się frustrował, ale to ZAKSA ma ogromne problemy

Siatkarze Civitanovy byli w finałowym starciu zdecydowanie lepsi i to pod każdym względem. Od podania (5 asów przeciwko 2), przez odbiór (49% - 45%), atak (44% - 38%) aż do bloku (12 zwycięskich bloków - 8). "Po długim sezonie prowadzonym dla dużych sukcesów z wyraźnie świetną grą, nagle po fazie zasadniczej nastąpił spadek i brakowało wszystkiego, a Civitanova zasłużenie wygrał. To prawdziwy wstyd" - oceniają dziennikarze umbrianotizieweb.it.

Siatkarze Lube wywalczyli mistrzostwo Italii po raz siódmy w historii. W poprzednim finale Serie A1 w 2021 roku również pokonali Perugię 3-1. Wilfredo Leon wciąż zatem czeka na wywalczenie tytułu we włoskiej lidze. Podczas środowego finału nie spisywał się jednak najlepiej i sam nie pomógł drużynie. "Odpaliłem mecz Lube - Perugia i muszę przyznać, że bardzo słabo wygląda Wilfredo Leon" - stwierdził na Twitterze dziennikarz Mateusz Stańczyk.

"Największym żalem dzisiaj jest pierwszy mecz, który trzeba było wygrać u siebie. Najwyraźniej grali bardzo dobrze, tak samo jak wyraźnie my w ostatnim miesiącu nie byliśmy w stanie pokazać gry, co udawało się jeszcze miesiąc temu. Będziemy musieli omówić wszystko, zrobić dobry test, wytyczyć linię do nauki, zrozumieć, dlaczego i gdzie popełniliśmy błąd, aby się poprawić. W tej chwili pojawia się wielka gorycz. Przykro mi, że nie byliśmy na równi, nawet nie zbliżyliśmy się do naszych najlepszych występów. Ale teraz nie wiem dlaczego" - mówił po porażce Grbić.

Perugia po wygranej sezonu zasadniczego liczyła na sięgnięcie wreszcie po trofeum. Zmiana trenera z Vitala Heynena na Nikolę Grbicia nie przyniosła jednak spodziewanego efektu. Zarówno były, jak i obecny selekcjoner reprezentacji Polski, nie poradzili sobie z misją. 

"Przed oczami mam scenkę z popularnego Asterixa i Obeliksa, kiedy to ten drugi napił się magicznego napoju i nie dostrzegał żadnej różnicy. Tak tutaj nowy trener, lepszy skład, a koniec końców bez zmian, jeśli chodzi o sukcesy w całym sezonie dla klubu pana Sirciego" - skomentował Jakub Balcerzak.

Z kolei Sara Kalisz z TVP Sport zastanawia się, czy właściciel Sir Safety Conad Perugia zdecyduje się na zwolnienie Grbicia. "Raptowna decyzja Gino Sirciego za 3,2,1…?" - napisała na Twitterze dziennikarka.

Więcej o: