ZAKSA bez ładu i składu. Sensacyjna porażka w pierwszym meczu półfinału

Mamy sensację w pierwszym półfinale play-offów PlusLigi. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zaskakująco przegrała 1:3 z Aluronem CMC Wartą Zawiercie (22:25, 25:17, 25:22, 25:23) i oddala się od finału mistrzostw Polski.

Obecny sezon PlusLigi zmierza w decydującą fazę. W grze pozostały cztery najlepsze zespoły - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle będzie walczyć o finał z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, natomiast Jastrzębski Węgiel czeka dwumecz z PGE Skrą Bełchatów. To bełchatowianie musieli drżeć do samego końca o awans, ale ostatecznie wyeliminowali Indykpol AZS Olsztyn po pięciosetowej rywalizacji w trzecim spotkaniu. Mecz ZAKSY z Aluronem rozpoczynał fazę półfinałową play-offów.

Zobacz wideo Spacerek ZAKSY. Obrońca tytułu łatwo awansował do finału Ligi Mistrzów

ZAKSA dobrze rozpoczęła, ale później błyszczał tylko Aluron

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle spokojnie budowała swoją przewagę na początku pierwszego seta i korzystała z licznych błędów rywali. Duże problemy ze zdobyciem punktów miał Dawid Konarski, który dopiero za szóstą próbą skutecznie zaatakował. W pewnym momencie ZAKSA prowadziła już 10:6, ale Aluron skutecznie zmniejszał stratę. Goście cały czas popełniali sporo błędów, przez co nie byli w stanie wyjść na prowadzenie w pierwszym secie, który ostatecznie został wygrany przez ZAKSĘ 25:22.

Dzięki świetnej obronie i skutecznym kontrom to Aluron wyszedł na trzypunktowe prowadzenie na początku drugiej partii. ZAKSA odrobiła straty, natomiast nie była w stanie wyrównać stanu meczu i osiągnąć jakąkolwiek przewagę. Im bliżej końca drugiego seta, tym przewaga Aluronu tylko rosła i w pewnym momencie wynosiła aż siedem punktów. Finalnie drużyna z Zawiercia wygrała 25:17.

Wicemistrzowie Polski dużo lepiej rozpoczęli trzeciego seta, ale kłopoty z przyjęciem czy kontra uderzona w aut przez Łukasza Kaczmarka sprawiła, że z tej przewagi niewiele zostało. Przy 5:5 ZAKSA poprosiła o sprawdzenie ataku Semeniuka, ale okazał się on autowy. Od tego momentu Aluron budował swoją przewagę i ani przez moment nie czuł się zagrożony. Zespół prowadzony przez Igora Kolakovicia wychodził na czwartego seta z wynikiem 2:1.

ZAKSA starała się od samego początku zrobić wszystko, aby doprowadzić do tie-breaka, natomiast obijanie bloków przez Facundo Conte czy ataki Urosa Kovacevicia zbudowały przewagę Aluronu do sześciu punktów. Przy stanie 10:16 wybuchł Łukasz Kaczmarek, który rozdarł koszulkę i został zmieniony przez Bartłomieja Klutha. W końcówce ZAKSA odrobiła stratę, ale ostatecznie Aluron wygrał seta 25:23 i triumfował w całym spotkaniu 3:1, doprowadzając do sporej niespodzianki.

Tym samym drużyna, którą prowadzi Igor Kolaković, jest o krok bliżej awansu do finału mistrzostw Polski. Rewanż pomiędzy Aluronem a ZAKSĄ odbędzie się we wtorek 26 kwietnia o godzinie 17:30. 

Więcej o: