Grbić komentuje pierwsze powołania do kadry. "Lista nie jest nieodwracalna"

- To lista otwarta, co oznacza, że możemy i będziemy dodawać i usuwać z niej niektóre nazwiska. Nie jest ostateczna i nieodwracalna - mówi o pierwszych powołaniach do kadry siatkarzy jej nowy trener, Nikola Grbić. Serb nie powołał kilku doświadczonych zawodników, którzy często pojawiali się w składzie u jego poprzednika, Vitala Heynena.

Nikola Grbić w piątek po godzinie 12 ogłosił listę zawodników powołanych do reprezentacji Polski siatkarzy. Wśród 29 zawodników z nazwisk, które do tej pory wielokrotnie pojawiały się w kadrze za kadencji Vitala Heynena brakuje Fabiana Drzyzgi, Piotra Nowakowskiego, czy Damiana Wojtaszka. 

Zobacz wideo W Polsce szykuje się siatkarskie święto. Premier ogłosił, że nasz kraj przejmie organizację mistrzostw świata zamiast Rosji

Grbić wysłał pierwsze powołania do kadry. Teraz wyjaśnia. "To lista otwarta"

To grupa, spośród której Serb zamierza wybrać 25 zawodników, którzy zagrają w Lidze Narodów. Trener od objęcia stanowiska powtarza jednak, że do ogłoszenia składu na mistrzostwa świata dla nikogo drzwi w kadrze nie będą zamknięte.

Polska - Słowenia w półfinale ME w siatkówcePierwsze powołania Grbicia. Kadra bez Drzyzgi i Nowakowskiego

- Przedstawiam listę zawodników, którzy będą brani przeze mnie i mój sztab pod uwagę na początku tego sezonu. To lista otwarta, co oznacza, że możemy i będziemy dodawać i usuwać z niej niektóre nazwiska. Nie jest ostateczna i nieodwracalna. Pozostawia otwarte drzwi zawodnikom, którzy się na niej nie znaleźli. Można powiedzieć, że to wstępny zarys grupy, którą będziemy się interesować - wyjaśnia Grbić w rozmowie opublikowanej na kanale Polskiego Związku Piłki Siatkowej na YouTubie.

- Listę zawodników na Ligę Narodów zaprezentujemy na początku maja, ale i to nie będzie oznaczało, że znamy już ustaloną listę zawodników na mistrzostwa świata. Praca trwa - zapewnia Grbić. 

Afera w półfinale włoskiej Serie A (Siatkówka).Leal podbiegł do Travicy. Szarpanie i kopniak. Leon wszystkich uspokajał, ale nie dał rady

"Trudności będzie wiele. Spora grupa zawodników nie zacznie pracy w tym samym momencie"

- Dla mojego sztabu będzie to pierwsza okazja, żeby pracować z niektórymi zawodnikami i muszę ich poznać najlepiej jak to możliwe w bardzo krótkim okresie. Trudności będzie wiele, bo rzecz jasna czasu na wspólną pracę nie będzie dużo, a spora grupa zawodników nie zacznie jej w tym samym momencie. Jednak jeśli będziemy pozytywnie nastawieni, to damy radę pokonać każdą trudność - przekonuje Grbić i informuje kibiców, że będzie do nich wracał z ogłoszeniami i nowymi informacjami.

Więcej o: