Malwina Smarzek ma nowy klub. Z Rosją nie chciała mieć nic wspólnego

Malwina Smarzek nie będzie grała już rosyjskiej lidze. Reprezentantka Polski podpisała właśnie kontrakt z DevelopResem Rzeszów, czołowym polskim klubem.

W poniedziałek "Przegląd Sportowy" informował o tym, że Malwina Smarzek wróciła do kraju i nie jest już zawodniczką Lokomotiwu Kaliningrad. Teraz wiadomo, w jakim klubie nasza siatkarka będzie grała po odejściu z ligi rosyjskiej.

Zobacz wideo Ukraiński zespół zagra w przyszłym sezonie w PlusLidze. "Teraz po prostu mamy takie stosunki jak w rodzinie"

Smarzek już nie zagra w Rosji. Właśnie podpisała kontrakt z polskim klubem

W grze o Smarzek było kilka zespołów. Polka miała otrzymać propozycję z Włoch, ale także takich klubów jak Radomka Radom oraz Chemik Police. Okazuje się, że jedna z najlepszych atakujących na świecie podpisała we wtorek kontrakt z Developres BELLA DOLINA Rzeszów.

Kibice Lokomotiwu KaliningradMalwina Smarzek nie chce mieć z nimi nic wspólnego. "Niezależnie od konsekwencji"

"Nasz klub skorzystał z możliwości, którą zawodnikom grającym w Rosji, Ukrainie i Białorusi dał PLS i PZPS. W chwili kiedy tylko zawodniczka rozwiązała kontrakt z Lokomotiv Kaliningrad stała się dostępna dla klubów TAURONLigi. Skorzystaliśmy natychmiast z tego, kontaktując się z zawodniczką i jej agentem. Formalności nie trwały długo. Malwina pojawi się w Rzeszowie już dzisiaj, a pierwszy trening z zespołem odbędzie w środę" - czytamy w oświadczeniu klubu.

Od momentu ataku Rosji na Ukrainę wielu sportowców zaczęło rezygnować z gry w rosyjskich ligach. O Smarzek było wiadomo niewiele. Na jej niekorzyść działał fakt, że niedługo przed rozpoczęciem inwazji podpisała nowy kontrakt z Lokomowitem. - Jest mnóstwo wiadomości krytyki, jak mogę być dalej w Rosji i grać tutaj. Mogłabym wrócić do domu, ale czy to rozwiąże cokolwiek? Czy granie meczu ligowego stawia mnie z góry po czyjejś stronie? - pytała Smarzek na Instagramie, odnosząc się do krytykujących ją komentarzy.

Problem zaczął jednak narastać. Kibice i sam klub jawnie wspierali działania Putina, posługując się kartkami z literą Z, oznaczającą poparcie dla działań Rosji. Przez to obrywała także Malwina Smarzek. - Do momentu publikacji tych zdjęć nie mieliśmy żadnych argumentów prawnych, żeby zerwać umowę i nasi prawnicy podkreślali, że chcąc to zrobić, musimy się obawiać procesów odszkodowawczych, spraw cywilnych w Rosji i w trybunale CAS - mówił Jakub Dolata w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem na Sport.pl.

Nowa drużyna reprezentantki Polski szykuje się do walki o Puchar Polski. Ten mecz już w najbliższy weekend. Ważne będą też ligowe play-offy, których rzeszowianki przystąpią jako druga drużyna rundy zasadniczej.

Więcej o: