Jest cel dla reprezentacji Polski na MŚ. Były trener: To miejsce, na które możemy liczyć

Jakub Balcerski
Turczynki najsilniejszym rywalem Polek w fazie grupowej tegorocznych mistrzostw świata, których nasz kraj będzie współgospodarzem razem z Holandią. - Chciałbym, żebyśmy weszli do najlepszej "ósemki" na świecie. To chyba na razie miejsce, na które realnie możemy liczyć i wokół którego możemy walczyć o coś więcej - mówi Sport.pl po losowaniu fazy grupowej mundialu były trener kadry, Jerzy Matlak.

Reprezentacja Polski trafiła na Turcję, Koreę, Tajlandię, Chorwację i Dominikanę. Mecze grupowe rozegra głównie w Ergo Arenie na granicy Sopotu i Gdańska, ale ich pierwsze spotkanie mistrzostw podobnie, jak w przypadku wszystkich pozostałych reprezentacji biorących udział w MŚ zaplanowano w Arnhem w Holandii. O szczegółach organizacji imprezy można przeczytać tutaj.

Zobacz wideo "Mam nadzieję, że Grbić porwie chłopaków do walki o najwyższe cele"

"Dostaliśmy ciekawy, ale dla nas bardzo dobry zestaw" - były trener Polek ocenia losowanie MŚ

- Od lat wolimy grać w tych pierwszych fazach z siłowymi zespołami. Dostaliśmy ciekawy, ale dla nas bardzo dobry zestaw, bo nie ma tu tak wielkich drużyn, żeby się przed nimi chować. Turcja z najsilniejszego koszyka i tak nie była najgorszym wyborem - ocenia losowanie MŚ dla Sport.pl były trener reprezentacji Polski, Jerzy Matlak

Łódź. Mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet. Polska - Portugalia 3:0Reprezentacja Polski poznała rywalki na MŚ siatkarek. Rozlosowano grupy

Ale najtrudniejszym rywalem Polek będą właśnie Turczynki, czyli obecny wicemistrz Europy. To kadra Giovanniego Guidettiego wyrzuciła polski zespół z ME w zeszłym roku na etapie ćwierćfinału. Ten mecz będzie prawdziwym sprawdzianem siły kadry na domowej imprezie. - Mamy z nimi rachunki do wyrównania. Choć trzeba przyznać, że Turcja jako reprezentacja nie jest tak silna, jak w siatkówce klubowej. Nie mają zaciągów z innych kadr, przez co ich potencjał jest nieco niższy, ale to wciąż spora firma i zagrożenie dla takiej reprezentacji jak nasza. Nie jesteśmy jednak na żadnej straconej pozycji. Tylko musimy się skupić na sobie, a nie na rywalkach, żeby móc z nimi rywalizować. To nie one mają mieć słaby dzień, tylko my mamy dobrze się przygotować na tę rywalizację - przekonuje Matlak, który pracował z Polkami w latach 1984-1986 i później 2009-2011. 

Jaka będzie reprezentacja Polski Stefano Lavariniego? "Zna się na rzeczy"

Jak według trenera Matlaka zmieni się polska kadra pod wodzą nowego trenera? - Mam nadzieję, że będzie u Stefano Lavariniego trochę nowej krwi i świeżości. Że te zawodniczki, na które już trochę czasu liczymy zaczną grać na jeszcze wyższym poziomie i pozwolą nam na dobry wynik przy wsparciu młodych siatkarek - twierdzi szkoleniowiec.

Nowa era dla polskich klubów. Tego sukcesu nie wolno zmarnować. Nowa era dla polskich klubów. Tego sukcesu nie wolno zmarnować. "Możemy być dumni"

- Jacek Nawrocki w swojej pięcioletniej kadencji się nie popisał. Wyników w zasadzie nie było, realnych szans na dobry wynik niewiele, albo wręcz wcale, jeśli zobaczymy, co działo się podczas meczów mistrzostw Europy w Ankarze w 2019 roku. Pojawiło się kilka młodych dziewczyn z potencjałem, ale on na razie nie został w ogóle wykorzystany. To Stefano Lavarini musi poprawić i jestem pewny, że poprawi, bo zna się na rzeczy. Z klubowymi włoskimi drużynami prezentował się nieźle, ale jeszcze nie perfekcyjnie. Imponuje mi za to, co zrobił z reprezentacją Korei. Tam nie mógł sobie nikogo kupić, miał tylko jedną zawodniczkę najwyższej klasy, czyli Kim Yeon-koung, a z reszty zrobił świetny zespół. Oby u nas też potrafił wszystko poskładać - dodaje Matlak. 

Cel na mistrzostwa w Polsce? Matlak: Chciałbym, żebyśmy weszli do najlepszej "ósemki" świata

Matlak zapytany o cel, jaki można byłoby - Do tej pory byliśmy tylko w szerokiej europejskiej czołówce. Nie uważam tego za wielki wyczyn, nie było nas w tym ścisłym gronie najlepszych drużyn. A teraz? Chciałbym, żebyśmy weszli do najlepszej "ósemki" na świecie. To chyba na razie miejsce, na które realnie możemy liczyć i wokół którego możemy walczyć o coś więcej - ocenia trener.

Jastrzębski Węgiel i Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-KoźleTakiej serii polska siatkówka nie miała nigdy w historii! Jest kolejny finał Ligi Mistrzów

- A w samych mistrzostwach? Awans z fazy grupowej nie powinien stanowić trudnego zadania, liczymy na coś więcej. Co dokładnie ciężko określić, bo to zależy od tego, jak poukłada się turniej. Prowadziłem kadrę na mundialu i wiem, że tam wystarczy kilka punktów w jednym meczu, żeby zmarnować cały turniej. Chciałbym, żeby Polki takich problemów nie miały - podsumowuje Jerzy Matlak.

Więcej o: