W najlepszej ósemce siatkarskiej Ligi Mistrzów znalazły się dwa polskie kluby. Jastrzębski Węgiel wywalczył awans jako pierwszy, już po czwartej kolejce fazy grupowej. Obrońca trofeum - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - nie był pewny awansu do ostatniej kolejki, ale też zapewnił sobie udział w ćwierćfinale. Udział w rozgrywkach na fazie grupowej zakończył Projekt Warszawa.
Polskie drużyny trafiły w ćwierćfinale na mocnych rywali. Jastrzębski Węgiel zmierzy się z jedną z najlepszych drużyn świata - Cucine Lube Civitanova. To zwycięzca Champions League z 2019 r. Pierwsze spotkanie (8-10 marca) odbędzie się we Włoszech.
Natomiast Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zagra z mistrzem Rosji - Dynamem Moskwa. Pierwszy mecz zwycięzcy europejskiego czempionatu z poprzedniego sezonu rozegrają u siebie.
Jeśli polskie drużyny przejdą rywali, to wiadomo, że wtedy zmierzyłyby się ze sobą w półfinale. Już na pewno nie będzie zatem polskiego finału Ligi Mistrzów.
W piątkowe popołudnie rywala w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń poznała najlepsza polska drużyna kobiet - DevelopRes Bella Dolina Rzeszów. W walce o półfinał zagra z najlepszą drużyną z Turcji - VakifBank Stambuł. Pierwszy mecz Polki zagrają u siebie - najprawdopodobniej 8 marca.
Vakifbank Stambuł jest uważany obecnie za jeden z najlepszych zespołów Europy. Turecki klub miał nawet serię 73 wygranych meczów, ale nie tak dawno zdetronizowało go Imoco Conegliano. Vakifbank ma 12 tytułów mistrza Turcji, wygrał też czterokrotnie Ligę Mistrzów oraz klubowe mistrzostwa świata. W finale Ligi Mistrzyń w ubiegłym sezonie przegrał z Imoco Volley Conegliano.
Jeśli drużyna Stephane'a Antigi wyeliminowałaby Turczynki, to w półfinale rozgrywek zmierzy się z lepszym z pary: Lokomotiw Kaliningrad - Fenerbahce Opet Stambuł.