ZAKSA lepsza od Jastrzębskiego! Wreszcie udał się rewanż

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wreszcie zdołała się zrewanżować Jastrzębskiemu Węglowi za przegrane mecze w finałach PlusLigi i Superpucharze Polski. W rozegranym awansem spotkaniu 13. kolejki drużyna Gheorghe Cretu pokonała mistrzów Polski 3:0, wygrywając kolejne sety do 26 i dwukrotnie do 22. ZAKSA pozostaje jedyną niepokonaną drużyną w rozgrywkach.

Oba zespoły walczyły ze sobą o wszystkie trzy polskie trofea w 2021 roku. I tylko w Pucharze Polski zwyciężył klubowy mistrz Europy - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. W dwóch kolejnych rywalizacjach - dwumecz o mistrzostwo Polski i starciu o Superpuchar kraju wyraźnie lepszy był już Jastrzębski Węgiel, przez co kędzierzynianie szukali w środowy wieczór szansy na rewanż.

Zobacz wideo Kto zostanie trenerem polskich siatkarzy? Świderski tłumaczy sytuację głównego faworyta

W końcówkach lepsza ZAKSA

Tę żądzę rewanżu widać było w gospodarzach od pierwszej piłki tego spotkania. Zespół Gheorghe Cretu szybko wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie, które w optymalnym momencie wynosiło nawet pięć punktów (16:11). Cóż z tego jednak, skoro głównie za sprawą Trevora Clevenota i Łukasza Wiśniewskiego z kolejnych ośmiu piłek aż siedem padło łupem mistrzów Polski i to oni nagle znaleźli się na czele (17:18). 

Gra punkt za punkt utrzymywała się do samej końcówki. Po asie serwisowym Tomasza Fornala pierwszą piłkę setową mieli goście (23:24), ale nie wykorzystali ani pierwszego, ani drugiego, ani też trzeciego setbola. W trzeciej sytuacji piłkę w górze miał nawet Stephen Boyer, ale został zablokowany. Co więcej, później w aut uderzył Clevenot, a następnie ataku nie skończył także Jurij Gładyr i pierwszą piłkę setową dla gospodarzy wykorzystał za to Norbert Huber. ZAKSA zwyciężyła 28:26.

Świderski podjął decyzję. ZAKSA nie zagra o mistrzostwo świata! Świderski podjął decyzję. ZAKSA nie zagra o mistrzostwo świata! "Bardzo żałujemy"

Druga partia ponownie rozpoczęła się doskonale dla klubowych mistrzów Europy, którzy od początku złapali świetną serię i prowadzeni przez Łukasza Kaczmarka czy Norberta Hubera po kilku pierwszych piłkach prowadzili 7:2. To prowadzenie powiększało się na tyle, że w połowie seta ZAKSA miała już siedem punktów przewagi (16:9), a trener gości Andrea Gardini decydował się na kolejne zmiany - na parkiecie pojawili się Rafał Szymura, Emil Tervaportti i Jan Hadrava. To okazało się bardzo dobrą decyzję, bo Jastrzębski Węgiel wrócił do gry, głównie za sprawą ataków Hadravy. Jastrzębianie ciułali kolejne punkty z przewagi ZAKSY, ale zabrakło im czasu. Po zepsutej zagrywce Hadravy przegrali seta 22:25. 

Tym razem rewanż się udał i to bez straty seta

Trzeci set wyglądał o tyle inaczej, że tym razem to znajdujący się pod ścianą siatkarze Jastrzębskiego Węgla przejęli inicjatywę, jednak w żadnym momencie nie potrafili odskoczyć swojemu rywalowi na więcej niż trzy punktu (8:11). W tym momencie z kolei kontakt gospodarzom z przeciwnikiem swoimi dobrymi atakami zapewnił Łukasz Kaczmarek i także dzięki nie mu po chwili był też remis po 13.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Przy stanie 17:16 dla ZAKSY sędziowie raczej słusznie odgwizdali piłkę rzuconą atakującemu mistrzów Polski Stephenowi Boyerowi, a gwałtowne protesty Benjamina Toniuttiego skutkowały czerwoną kartką i stratą kolejnego punktu. W ten sposób zrobiło się 19:16 dla gospodarzy. Tej przewagi ZAKSA nie była w stanie utrzymać i po błędzie Marcina Janusza ponownie był remis 21:21. W końcówce znów jednak więcej zimnej krwi zachowali klubowi mistrzowie Europy. Najpierw zablokowali oni Tomasza Fornala, następnie dwie piłki meczowe zapewnił im kolejnym doskonałym atakiem Kaczmarek, a całego seta (25:22) i mecz asem serwisowym zakończył Marcin Janusz. 

Reprezentant Polski ma wymarzonego selekcjonera. Reprezentant Polski ma wymarzonego selekcjonera. "Chcielibyśmy z nim współpracować"

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała we własnej hali Jastrzębski Węgiel 3:0 i pozostaje jedynym niepokonanym zespołem w siatkarskiej PlusLidze. Siatkarze Gheorghe Cretu w siedmiu meczach odnieśli siedem zwycięstw, zdobywając przy tym 19 punktów. Mistrzowie Polski z 16 punktami pozostają na drugiej pozycji. MVP spotkania został wybrany środkowy gospodarzy - Norbert Huber.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 3:0 (28:26, 25:22, 25:22)

ZAKSA: Marcin Janusz (4 punkty), Aleksander Śliwka (6), Norbert Huber (14), Łukasz Kaczmarek (18), Kamil Semeniuk (11), Krzysztof Rejno (4) i Erik Shoji (libero) oraz Bartłomiej Kluth, David Smith (1). Trener: Gheorghe Cretu.

Jastrzębski: Benjamin Toniutti, Łukasz Wiśniewski (8), Trevor Clevenot (6), Stephen Boyer (10), Jurij Gładyr (4), Tomasz Fornal (8) i Jakub Popiwczak (libero) oraz Jan Hadrava (7), Emil Tervaportti i Rafał Szymura (9). Trener: Andrea Gardini.

Więcej o: