Były trener siatkarzy krytykuje decyzję ws. nowego trenera. "Spektakl dla mediów"

- Niby teoretycznie każdy może spróbować, ale ja jakoś w to nie wierzę. Moim zdaniem to wszystko, co się dzieje jasno wskazuje na to, jaką drogą podąży związek. [...] Czyli niby jest konkurs, ale bardziej na papierze - powiedział w "Super Expressie" były trener męskiej reprezentacji Polski w siatkówce, Daniel Castellani, odnosząc się do konkursu przeprowadzanego przez PZPS.

Zarówno żeńska, jak i męska reprezentacja Polski w siatkówce potrzebuje nowego szkoleniowca. Po zwolnieniu Vitala Heynena i Jacka Nawrockiego media cały czas podają nazwiska nowych kandydatów. PZPS na prośbę Sebastiana Świderskiego, nowego prezesa związku, poinformował oficjalnie, że ogłasza otwarty konkurs na stanowisko trenera kadry narodowej mężczyzn i kadry narodowej siatkarek.

Zobacz wideo

Czeki rozdane podczas ceremonii dekoracji Superpucharów Polski w siatkówce kobiet i mężczyzn"Równość w Polsce... nie istnieje". Burza po meczach o siatkarski Superpuchar. Rzecznik tłumaczy

Wymagania nie są wielkie - PZPS opublikował je na swojej stronie. Oprócz CV, w aplikacji muszą znaleźć się: ocena aktualnego i przyszłego potencjału sportowego kadry, koncepcja pracy z reprezentacją, cele krótkofalowe (na sezon kadrowy 2022) i długofalowe (do Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 włącznie), zgodę na przetwarzanie danych osobowych na potrzeby procesu aplikacyjnego

Termin zgłaszania kandydatur mija 20 listopada tego roku. Dopiero po tym okresie rozpocznie się wybór nowego selekcjonera kadry polskich siatkarzy. Dokładnie tak samo wygląda proces w przypadku kadry polskich siatkarek.

Mocna opinia Castellaniego dot. konkursu na stanowisko trenera męskiej reprezentacji Polski. "Niby konkurs jest, ale bardziej na papierze"

Na temat konkursu postanowił wypowiedzieć się Daniel Castellani, były trener m.in. siatkarzy reprezentacji Polski w latach 2009-10, a w ubiegłym sezonie szkoleniowiec AZS Olsztyn na łamach "Super Expressu".  - Powiem tak, ja nawet byłbym otwarty, ale proszę spojrzeć: przecież najpierw publicznie padły nazwiska faworytów, Nikoli Grbicia i Michała Winiarskiego, a dopiero potem ogłoszono konkurs. Czyli tak: niby teoretycznie każdy może spróbować, ale ja jakoś w to nie wierzę - powiedział Castellani.

I dodał: - Moim zdaniem to wszystko, co się dzieje jasno wskazuje na to, jaką drogą podąży związek. Konkurs, owszem, formalnie się odbędzie, tylko że federacja ma już jasny pomysł na to, kogo naprawdę chce. 

"Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl"

Trener mistrzów Polski skomentował plotki o pracy w kadrze siatkarzyTrener mistrzów Polski skomentował plotki o pracy w kadrze siatkarzy

Zdaniem argentyńskiego trenera faworytów na stanowisku trenera polskich kadr jest dwóch. - Padły w publicznej debacie dwa mocne nazwiska i to są faworyci, wokół których to się rozstrzygnie. Czyli niby jest konkurs, ale bardziej na papierze. [...] Mówię tylko o samej procedurze, ona w mojej opinii jest spektaklem dla mediów, a nie realistycznym wyborem pretendentów - zakończył.

Więcej o: