Świderski zmienił zdanie! Główny faworyt na trenera coraz dalej od kadry?

Jakub Balcerski
A jednak konkurs! Szef polskiej siatkówki zmienił zdanie i wybrał, w jaki sposób wskaże trenerów dla kadr siatkarek i siatkarzy. Czy decyzja Sebastiana Świderskiego odsunie głównego faworyta do zastąpienia Vitala Heynena, czyli Nikolę Grbicia od Polski? A może to właśnie pierwszy tak wyraźny krok, żeby go tu ściągnąć?

Najważniejsza informacja z posiedzenia Polskiego Związku Piłki Siatkowej przy okazji meczów o Superpuchar Polski została zawarta dopiero na końcu raportu na stronie federacji. "Na wniosek Prezesa Sebastiana Świderskiego Zarząd zdecydował o przeprowadzeniu konkursu na trenerów reprezentacji narodowych kobiet i mężczyzn" - to zdanie, które zdziwiło wielu w siatkarskim środowisku.

Zobacz wideo Kto zostanie trenerem polskich siatkarzy? Świderski tłumaczy sytuację głównego faworyta

Świderski zmienił zdanie. Ale sytuacja przed wyborem trenerów jest taka sama

Co oznacza taki przebieg zdarzeń? Że prezes Świderski oficjalnie otworzył sobie drogę do poszukiwania trenera reprezentacji Polski, ale także wszystkim kandydatom do zgłoszenia się do związku. Kandydatury zostaną rozpatrzone, ale to nie zmienia statusów poszczególnych trenerów, którzy zgłoszą się do konkursów. Mają w zasadzie takie same szanse, jak przed środowym ogłoszeniem.

Poważne wyzwanie nowego prezesa PZPS. Sebastian Świderski przejdzie operacjęWiemy jak PZPS wybierze selekcjonerów. Konkurs oficjalnie ogłoszony

To jednak przede wszystkim zmiana zdania u Świderskiego, bo tuż po wyborze na prezesa PZPS-u wskazywał, że nie chce, żeby "z zatrudnienia szkoleniowca dla polskiej kadry zrobiły się wybory miss piękności", a dwa tygodnie informowaliśmy, że konkurs to mało prawdopodobna droga wyboru obu trenerów dla związku. Zmiana jest niewielka, bo zamiary związku oraz Świderskiego pozostają jednak takie, jak wtedy. Opiszmy to tak: konkursy będą, ale wyborów miss nie.

Konkursy odsuwają Grbicia od Polski? Może być wręcz odwrotnie

Wielu uzna, że to reakcja na problemy z porozumieniem się z klubem Nikoli Grbicia. Serb, który jest faworytem do poprowadzenia kadry siatkarzy, nie uzyskał zgody na łączenie pracy w klubie z reprezentacją. Słyszymy jednak, że ogłoszenie konkursów nie ma praktycznie żadnego związku z Grbiciem.

- Sytuacja Nikoli się nie zmieniła. Nadal chce zostać trenerem polskiej kadry, a Sebastian Świderski chce go zatrudnić - tłumaczy nam osoba ze środowiska szkoleniowca. I słyszymy powtórzenie z okresu, gdy ostatni raz pytaliśmy o sprawę Serba i reprezentacji Polski: potrzeba czasu na dalsze działania.

Jedyna wyraźna zmiana to kwestia, o której wiemy już odkąd Gino Sirci wyraźnie zaznaczył w rozmowie dla Sport.pl, że jest negatywnie nastawiony do Grbicia pracującego jednocześnie we Włoszech i Polsce. Świderski nie porozumie się z Serbem szybko i bezboleśnie, a także bez oficjalnego kontaktu ze strony polskiej federacji. Do przekonania Sirciego potrzeba negocjacji także ze strony PZPS-u. Przy pierwszej próbie takiego rozwiązania, nie udało się porozumieć z prezesem i właścicielem Sir Safety Perugii. Zatem teraz kolejnym krokiem musiało być zezwolenie na dopuszczenie pozostałych kandydatów do głosu. Ale właśnie oficjalnego komunikatu o rozpoczęciu procedur wyboru trenera kadry siatkarek i siatkarzy potrzebował, żeby postawić kolejny krok do próby sprowadzenia Grbicia do Polski. Teraz ma już możliwość przejścia do konkretów.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla podczas w LublinieNieudana zemsta ZAKSY! Dramatyczna końcówka Superpucharu Polski. "Heynen musiałby być ślepy"

Pozostaje tylko pytanie: czy wizerunkowo dobrze wygląda dla związku to, że z jednym kandydatem są w zaawansowanych negocjacjach, a dla innych dopiero otworzyli możliwość oficjalnego zgłoszenia chęci pracy w Polsce i z kilkoma rozmawiali? Ale to już problem PZPS-u, który może się zresztą okazać nieważny. Inna sprawa to, że udawanie braku tematu Grbicia także mogłoby nie wyjść związkowi i prezesowi Świderskiemu na dobre, więc może lepiej pozostać wiarygodnym i tego nie ukrywać.

Sytuacja rywali Grbicia niepewna. Tylko dwa nazwiska można traktować zupełnie poważne

Kto obok Nikoli Grbicia może być brany pod uwagę jako kandydat na szkoleniowca polskich siatkarzy? Na pewno Andrea Anastasi z CV gotowym na ewentualny powrót do kadry po ośmiu latach i najbardziej wyraźna, jeśli nie jedyna postać z polskiego podwórka - Michał Winiarski, który potwierdzał nam, że decyzja należy do działaczy związku, a dla niego samego praca w kadrze jest marzeniem. Z grona pozostałych trenerów wysuwają się na razie bardzo mało prawdopodbne możliwości: Alberto Giuliani, Andrea Gardini. Jest także grono trenerów, których sytuacja jest niejasna, czyli choćby Lorenzo Bernardi, albo Laurent Tillie.

W kadrze siatkarek sprawa wygląda na jeszcze bardziej skomplikowaną: jest co najmniej kilkunastu kandydatów, wielu o podobnym statusie - trenerów pracujących poza Polską, z uznaną marką, ale możliwe, że zgłoszonych do związku jedynie na wybadanie terenu. Faworytem może wydawać się Stephane Antiga, który stanąłby przed wyborem pomiędzy pracą w Developresie Rzeszów i reprezentacji. Sam Francuz na razie nie wie jednak, jak duże są szanse na to, że obejmie kadrę siatkarek po Jacku Nawrockim.

HakimiReprezentantka Afganistanu zamordowana przez talibów. Zdjęcia egzekucji wyciekły do internetu

Kiedy wybór Świderskiego? Może być jak przy Heynenie

Kiedy poznamy trenerów polskich siatkarzy i siatkarek? Najszybsze rozwiązanie u panów przyjdzie w każdym scenariuszu przewidującym porozumienie z Nikolą Grbiciem. Tam sprawa się przedłuża, więc należy zakładać, że najwcześniej na przełomie listopada i grudnia. Jednak to na razie mało realne. Vital Heynen został wybrany przez PZPS w lutym. Kto wie, czy i tym razem nie doczekamy się zimowych emocji w kwestii wyboru szkoleniowców dla polskich kadr. Na razie Sebastian Świderski musi się jednak zająć własnym zdrowiem. Przejdzie operację związaną z jego problemami z kręgosłupem. Do pracy i zapewne myśli nad wyborem trenerów ma wrócić w przyszłym tygodniu.

Więcej o: