"Mieliśmy wyrwać najładniejszą dziewczynę na dyskotece". Jarosz zdradził kulisy sensacyjnej wygranej

GKS Katowice pokonał Asseco Resovię aż 3:0 w meczu drugiej kolejki PlusLigi i sprawił ogromną sensację. Najlepiej po stronie gospodarzy zagrał były reprezentant Polski, Jakub Jarosz, który po meczu przytoczył, jak w zabawny sposób przed spotkaniem motywował ich w szatni trener katowiczan, Grzegorz Słaby.

Wygrana GKS-u to duża niespodzianka pomimo ich świetnej postawy w pierwszej kolejce, kiedy pokonali Trefla Gdańsk po tie-breaku. W drugiej kolejce grali jednak z Resovią, która przed sezonem była postrzegana nawet jako faworyt do walki o mistrzostwo Polski. W sobotę pod wieloma względami zagrała jednak fatalnie. 

Zobacz wideo To oni będą przyszłością polskiej siatkówki? "Są bestie w drużynie, naprawdę głodne tygrysy"

Bohater GKS-u przytoczył anegdotę sprzed sensacyjnej wygranej. "Trener mówi: Jesteśmy takim niezbyt przystojnym chłopakiem"

- Bardzo się cieszymy i to dla nas coś niewyobrażalnego odnieść takie dwa zwycięstwa u siebie na początku sezonu: najpierw 3:2 z Treflem, teraz 3:0 z Resovią. Cały sezon będziemy musieli udowadniać swoją wartość, ale już teraz bardzo się cieszymy - mówił Jakub Jarosz, bohater katowiczan w tym spotkaniu w rozmowie dla oficjalnej strony Polskiej Ligi Siatkówki. Były reprezentant Polski zdobył aż 27 punktów i miał 62 procent skuteczności w ataku na koniec meczu, odebrał też statuetkę MVP spotkania. 

Siatkarze GKS-u Katowice podczas meczu z Treflem GdańskFaworyt do mistrzostwa Polski zdeklasowany! Sensacyjny wynik w PlusLidze

Jarosz przytoczył także anegdotę o tym, jak zostali zmotywowani przed meczem. - Trener w szatni powiedział nam zabawną rzecz. Że dzisiaj jesteśmy takim niezbyt przystojnym chłopakiem na dyskotece, który chce wyrwać najładniejszą dziewczynę. Musi chociaż spróbować i nam dzisiaj się udało! - opisał siatkarz. 

Resovia z bolesną porażką. Zatorski: Robili z piłką, co chcieli

- Nie jest to dla nas niespodzianka, że w PlusLidze wiele zespołów pokazuje dobrą grę. Nie mogliśmy dzisiaj katowiczan wyjątkowo mocno odrzucić od siatki i to była ich przewaga. Oni prezentowali dobrą dyspozycję fizyczną. W pierwszym secie wyrządzili nam wiele szkód, a później, mając dograną piłkę po przyjęciu robili z nią, co chcieli i grało nam się bardzo trudno - podkreślał libero Asseco Resovii, Paweł Zatorski, tłumacząc przyczyny bolesnej porażki drużyny Alberto Giulianiego. 

Gino Sirci i Vital HeynenUjawniono największy błąd Heynena? Polscy siatkarze i były szef wytykają. "Jestem pewny"

GKS Katowice w tabeli PlusLigi po dwóch kolejkach jest w tym momencie czwarty z dorobkiem pięciu punktów. Przed nim z kompletem punktów są ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Projekt Warszawa (oba bez straty seta) i Jastrzębski Węgiel (jeden przegrany set). Asseco Resovia zajmuje siódme miejsce z trzema punktami zdobytymi w pierwszych dwóch meczach.

"Początek z Heynenem był bardzo ciężki. Środek też. Miał swoje widzimisię"

W trzecim spotkaniu PlusLigi w tym sezonie rzeszowianie zagrają przeciwko Cerrad Czarnym Radom u siebie, a mecz ma zostać rozegrany w niedzielę, 17 października o godzinie 14:45. Dzień wcześniej o tej samej porze GKS Katowice zmierzy się z Aluronem CMC Wartą Zawiercie na wyjeździe.

Więcej o: