Vital Heynen zdobył sześć medali na osiem możliwych. Belg osiągnął z kadrą tak dużo, że w historycznym rankingu selekcjonerów ustępuje miejsca chyba tylko legendarnemu Hubertowi Wagnerowi. Ale jednak ostatnie wyniki były rozczarowujące. Teoretycznie mieliśmy jedną z najsilniejszych kadr w historii, ale podczas igrzysk olimpijskich w Tokio odpadliśmy już w ćwierćfinale, a podczas niedawno zakończonych mistrzostw Europy musieliśmy zadowolić się brązowym medalem, choć apetyt był na złoto.
W rozmowie z Polsatem Sport czas z Vitalem Heynenem podsumował Jacek Kasprzyk, były prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej. - Z Vitalem początek był bardzo ciężki, środek również, natomiast końcówka bardzo dobra. Dostałem bardzo fajne podziękowania od Vitala, że kłóciliśmy się, ale wspólnie z federacją do czegoś doszliśmy - ocenił Kasprzyk w programie "#7strefa".
- Było ciężko, ale liczba medali, która została zdobyta przez Vitala świadczy o tym, że to nie był zły szkoleniowiec. To dobry trener. Miał swoje widzimisię, czasem spieraliśmy się dosyć mocno, ale w sumie wszystko zakończyło się dobrze i mam nadzieję, że pozostaniemy dobrymi znajomymi, dobrymi kumplami - podkreślił Kasprzyk.
- Czy po przemyśleniu całej sprawy zwolniłbym Vitala Heynena jeszcze raz? Tak, jestem pewny, że dziś podjąłbym tę samą decyzję - mówi dla Sport.pl właściciel i prezes Sir Safety Perugia, Gino Sirci. Włoch jasno wypowiada się także o sytuacji Nikoli Grbicia, który wcześniej mówił, że chciałby łączyć pracę w Perugii z prowadzeniem kadry polskich siatkarzy.