Ujawniono największy błąd Heynena? Polscy siatkarze i były szef wytykają. "Jestem pewny"

Jakub Balcerski
Czy właśnie wykrystalizował się największy błąd ostatnich miesięcy w pracy Vitala Heynena? Wytykają mu go zarówno polscy siatkarze, jak i niedawny szef Belga w klubie.

Vital Heynen pożegnał się z pracą trenera kadry polskich siatkarzy po tegorocznych mistrzostwach Europy. Belgijski szkoleniowiec w rzeczywistości wiedział o tym jednak najprawdopodobniej od odpadnięcia z igrzysk olimpijskich. W tamtym momencie zaczęły się także próby rozliczenia Heynena z porażki w najważniejszej imprezie za jego kadencji w reprezentacji Polski

Zobacz wideo Świderski zaskoczony propozycją Heynena. "Nie skaczmy z kwiatka na kwiatek"

Zawodnicy i szef Heynena, który go zwolnił, mówią jednym głosem. I o jednej kwestii, w której mógł zawieść

Niedawno swoje krytyczne spojrzenie na niektóre kwestie w rozmowie dla portalu WP Sportowe Fakty przekazał rozgrywający polskiej kadry, Fabian Drzyzga. Mówił choćby o kwestii dotyczącej długiej i wyczerpującej selekcji. Heynen później odpowiedział na ten zarzut w rozmowie dla Sport.pl

"Początek z Heynenem był bardzo ciężki. Środek też. Miał swoje widzimisię"

Po powrocie z Tokio polscy siatkarze spotkali się i przez dwa dni dyskutowali o wnioskach i błędach, które mogły zostać popełnione w przygotowaniach i podczas igrzysk. Później spisali je, a Michał Kubiak spalił kartki, co dopełniło wyjątkowego "obrzędu". Heynen spytany przez TVP Sport, co zawodnicy wskazali mu do poprawy, wspomniał, że powiedzieli mu, że mógł bardziej przycisnąć ich na treningach. I że zamierza wykorzystać tę radę w przyszłości. - Zawodnicy powiedzieli mi, że mógłbym być nieco twardszy dla nich, na niektórych treningach. Potraktowałem to jako coś do zachowania na przyszłość. Muszę zapamiętać, by nie być zawsze zbyt miłym dla chłopaków. Kiedy zna się kogoś od czterech latach, rozumie się go dobrze i nie ma już takiej szarpaniny - mówił Belg.

Temat treningów Heynena powrócił przy słowach Gino Sirciego dla Sport.pl. Prezes i właściciel Sir Safety Perugii zwolnił go z włoskiego klubu po pierwszym meczu zeszłorocznego finału mistrzostw Włoch. - Decyzja o zwolnieniu Vitala Heynena była w zasadzie podjęta po to, żeby sprawdzić kilka rzeczy w treningu. Jestem przekonany o tym, jak ważny jest trening i to, żeby wykorzystywać go coraz lepiej. Jestem pewny, że dziś podjąłbym tę samą decyzję - tłumaczył Sirci. Kwestia treningów była dla niego bardzo ważna - wspomniał o niej jeszcze przy wątku zmiany, którą zauważył po objęciu klubu przez Nikolę Grbicia. Serb ma prowadzić je w inny sposób.

Nikola GrbićDrastyczna zmiana ws. Grbicia w Polsce to start wielkiej gry. "Nikt nie może zabronić"

Największy błąd Heynena wskazany?

Czy to zatem największy błąd, który w ostatnich miesiącach popełniał Heynen? Coś musi być na rzeczy, jeśli to słowa nie tylko szefa Heynena, ale także zawodników, którzy najlepiej wiedzą, co chcieli zobaczyć od Belga, a czego być może brakowało. 

Sebastian Świderski i Nikola GrbićŚwiderski jednym zdaniem odpowiada na słowa prezesa Perugii ws. Grbicia

Co z przyszłością Heynena? - Nic. Na razie nie ma żadnych propozycji. Teraz wiem tylko tyle, że mam kilka motywacyjnych spotkań w firmach w Polsce. Ale nie traktuję tego jako pracy, bo ja po prostu lubię rozmawiać z ludźmi - mówił nam szkoleniowiec. Najprawdopodobniej Belg zamierza odpocząć nieco od pracy w siatkówce. Ale jego wyjątkowy charakter i spontaniczność sprawia, że tak naprawdę nikt nie wie, kiedy wróci do pracy. Jednak raczej nie nastąpi to w najbliższej przyszłości.

Więcej o: