Kandydat na trenera polskich siatkarzy w trudnej sytuacji. "Iluzoryczne szanse"

Jakub Balcerski
Alberto Giuliani jest uważany za jednego z największych kandydatów do roli trenera reprezentacji Polski siatkarzy, ale jego sytuacja w kontekście ubiegania się o to stanowisko jest bardzo trudna. - Ma wręcz iluzoryczne szanse - słyszymy od osoby z jego środowiska. Włoski trener raczej nie będzie także kontynuował współpracy z kadrą Słowenii, którą prowadził do tej pory.

Po zakończeniu mistrzostw Europy siatkarzy we wrześniu rozpoczęło się poszukiwanie następcy Vitala Heynena, którego kontrakt z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej kończy się 30 października i nie zostanie przedłużony. Głównym kandydatem do zastąpienia Belga jest Nikola Grbić prowadzący Sir Safety Perugia. Jednym z pozostałych trenerów, którzy mogliby poprowadzić kadrę polskich siatkarzy ma być także trener Asseco Resovii, Alberto Giuliani. 

Zobacz wideo Kto zostanie trenerem polskich siatkarzy? Świderski tłumaczy sytuację głównego faworyta

Skomplikowana sytuacja kandydata do zastąpienia Heynena. Nie zrezygnował z kadry i raczej nie obejmie Polaków

Szkoleniowiec do tej pory był trenerem jednego z największych rywali polskich siatkarzy - reprezentacji Słowenii, przeciwko której na tegorocznych ME przegrali walkę o finał rozgrywek. Tuż po turnieju Giuliani opublikował na Instagramie dość wymowny post, w którym żegnał się z zawodnikami. - Z niczego nie rezygnuję. Pożegnałem się, ponieważ zakończył się jeden sezon – ocenił sam Giuliani w rozmowie dla TVP Sport. - Nie będę się nad tym zastanawiał do momentu, w którym odbędę rozmowę z prezesem słoweńskiej federacji, którego bardzo szanuję – dodał w odpowiedzi na pytanie o możliwe objęcie Polaków

Vital Heynen i Sebastian Świderski"Rozstrzelał mnie pan tym pytaniem". Świderski reaguje na ofertę Heynena

O sytuację Alberto Giulianiego zapytaliśmy w samej Słowenii. - Cóż, na razie nie wydaje się, żeby Giuliani miał pozostać w słoweńskiej kadrze, a raczej faktycznie odejść. Jest już nawet pewien kandydat w jego miejsce, choć nie ma zgłoszonej oficjalnej kandydatury do słoweńskiej federacji. Ta ma jeszcze rozmawiać z Giulianim i może dojść do porozumienia z trenerem, ale to mało prawdopodobne – słyszmy ze środowiska tamtejszej kadry. - Co może dalej robić Giuliani? Ma klub, w którego projekt jest bardzo zaangażowany i tam powinien chcieć pozostać. Z tego, co wiadomo, w Polsce nie ma możliwości prowadzenia jednocześnie klubu z PlusLigi i reprezentacji, więc tu jego sytuacja wydaje się dość prosta: trudno uwierzyć, żeby tak łatwo opuścił budowaną także wokół niego drużynę w Rzeszowie. Szansę, żeby objął Polskę są wręcz iluzoryczne – dowiadujemy się. Prezes PZPS Sebastian Świderski niedawno jasno wytłumaczył Sport.pl, dlaczego sprawa braku łączenia obu tych ról jest dla niego tak bardzo ważna. 

Giuliani nielubiany w Słowenii. "Coś mogło się wypalić"

Kontrakt w Słowenii nie zabrania Giulianiemu pracy w Asseco Resovii, ale ten dobiegł końca po mistrzostwach Europy, a kolejnego po prostu może nie być. - Sytuacja Giulianiego w Słowenii nie jest tak łatwa, jak wielu się wydaje. Coś mogło się wypalić, bo jego kontakt z kadrą nie jest najlepszy – tłumaczy nam dziennikarz radia Val 202, Bostjan Rebersak. Nawiązuje do tego, że niektóre lokalne media źle relacjonują sprawę Giulianiego. Jeszcze niedawno wręcz "błagały", żeby Nikola Grbić wyręczył Giulianiego i przejął polską kadrę, pozwalając mu pozostać w Słowenii. 

Wilfredo Leon dostał specjalne wyróżnienie. Siatkarz dostał nowe zadanieWilfredo Leon dostał specjalne wyróżnienie. Siatkarz dostał nowe zadanie

A tymczasem wiele wskazuje na to, że Włoch nie jest osobą postrzeganą jako odpowiednia do kontynuacji pracy z kadrą. - Nic nie zostało jeszcze ustalone, ale słoweńska federacja może nie chcieć przedłużyć z nim kontraktu także ze względu na zdanie zawodników. Ci podczas tego sezonu wielokrotnie wskazywali trenerowi, że chcieliby większej rotacji w składzie, a także wdrażania nowych zawodników. Generacja tych, którzy zdobyli srebrny medal nie ma już wiele lat gry przed sobą. Słoweńcy chcą przedłużenia dziedzictwa tych, którzy do tej pory osiągali sukcesy. Najpierw mieliby pomagać młodym zawodnikom wejść do kadry, a następnie zostać przez nich zastąpieni. Chcą, żeby to był naturalny proces. Giuliani często to utrudniał – wskazuje Rebersak. 

W dodatku jest jeden zawodnik, który wydaje się kluczowy dla sprawy Giulianiego i Słowenii. - To Mitja Gasparini. Latem skończył karierę reprezentacyjną także ze względu na Giulianiego, co zaskoczyło wiele osób związane z kadrą. Teraz pojawiają się informacje, że przy jego odejściu z kadry, Gasparini mógłby nawet do niej wrócić. Tego chcą jego koledzy, kibice, więc presja może być spora – ocenia Bostjan Rebersak. 

Giuliani zostanie tylko w Rzeszowie? Kontrakt kończy się dopiero w 2023 roku

Kontrakt Alberto Giulianiego w Asseco Resovii kończy się po sezonie 2022/2023. Jeśli do tego momentu Włoch nie zdecyduje się zerwać tej umowy, to jego szanse na objęcie polskiej kadry będą niewielkie. Do tej pory Giuliani czuł się tam bardzo dobrze. Jego ewentualnej kandydaturze raczej nie sprzyjałby także brak konkursu w PZPS

Sebastian Świderski i Nikola GrbićPZPS zdecydował ws. sposobu wyboru trenera kadry! Koniec archaicznej formuły

- Od pierwszego dnia mojego pobytu w Rzeszowie otrzymałem potwierdzenie tego, co sobie wyobrażałem. Organizacja na wysokim poziomie, dbałość o najdrobniejsze szczegóły, ambitny właściciel i wszystko pod okiem naszego prezesa, z którym zbudowaliśmy bardzo dobrą relację. Krótko mówiąc, obaj polubiliśmy się do tego stopnia, że ??po niespełna trzech miesiącach mojego pobytu w Asseco Resovii poproszono mnie o pozostanie w klubie w celu opracowania programu, który pozwoli nam odgrywać wiodącą rolę w PlusLidze. Ze swojej strony obiecuję właścicielowi, prezesowi, moim zawodnikom, mojemu sztabowi, ale przede wszystkim sercu tego klubu: jego wspaniałym kibicom, że wykorzystam 100 procent moich możliwości, aby uzyskać takie wyniki, na jakie zasługuje nasz klub - mówił cytowany w komunikacie klubu z grudnia zeszłego roku, gdy przedłużył umowę z Asseco Resovią. 

Więcej o: