Ważny głos z kadry polskich siatkarzy. "Po prostu jesteśmy taką drużyną"

Łukasz Jachimiak
- Mental - Jakub Kochanowski nie ma wątpliwości, co zdecydowało o tym, że brązowy medal mistrzostw Europy zdobyli Polacy a nie Serbowie. - Szybciej się pozbieraliśmy po półfinałowej porażce - przekonuje nasz środkowy. I podkreśla, że wbrew niektórym opiniom, głowy nie są problemem polskich siatkarzy.

Po przegranym 1:3 półfinale ME ze Słowenią wróciły opinie popularne po porażce z Francją 2:3 w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Tokio. Część komentatorów i kibiców uważa, że najtrudniejsze mecze nasi siatkarze przegrywają, bo są mentalnie słabsi od rywali.

Zobacz wideo Kubiak przeprasza dziennikarzy za swoje zachowanie po porażce

"Przecież byście nas wyśmiali". Matusz Bieniek ocenił sezon reprezentacji Polski

"Nie było żadnych wielkich rytuałów"

- Mecz o brąz z Serbią wygraliśmy, bo podeszliśmy do niego lepiej mentalnie. Byliśmy lepiej przygotowani, szybciej się pozbieraliśmy po półfinałowej porażce - kontruje Jakub Kochanowski.

Jak Polacy się pozbierali? Czy była specjalna rozmowa całej drużyny? - Podeszliśmy do tego meczu lepiej mentalnie, byliśmy bardziej przygotowani, szybciej się pozbieraliśmy po półfinałowej porażce - mówi nasz zawodnik.

Jak się pozbierali? Czy doszło do jakiejś specjalnej rozmowy całej drużyny? - Nie było żadnych wielkich rytuałów. Po prostu jesteśmy taką drużyną, która walczy i nie poddaje się, niezależnie, co się stanie - odpowiada Kochanowski.

Wściekły Michał Kubiak, Polska - Słowenia, ME siatkarzy, siatkówkaMichał Kubiak zaatakował Boska. Ten ostro odpowiada. "Niech ten nie-człowiek lepiej milczy"

"Możemy wrócić do domów z przekonaniem, że każdy dał maksa"

Środkowy podkreśla klasę drużyny, ale też oddaje zasługi kibicom. - Nie mieliśmy dużo czasu, żeby się zebrać i wykrzesać z siebie motywację, a kibice bardzo nam pomogli znaleźć ten ogień - mówi Kochanowski.

Na koniec jeden z najmłodszych kadrowiczów podsumowuje właśnie zakończony sezon reprezentacyjny. - Na pewno chcieliśmy osiągnąć więcej i byliśmy w stanie osiągnąć więcej. Sezon był bardzo trudny. I bardzo długi. Największym sukcesem jest to, że nikt z nas nie nabawił się poważnej kontuzji i że możemy wrócić do domów z przekonaniem, że każdy dał z siebie maksa - mówi Kochanowski.

Więcej o: