Polscy siatkarze nie mieli sobie równych. Akcja #StrojeZaAsy zakończona na szczycie

Reprezentacja Polski w siatkówce mężczyzn na zakończonych w niedzielę mistrzostwach Europy uzyskała w sumie 64 asy, co dało jej pierwsze miejsce pod tym względem w całej klasyfikacji turnieju. Dzięki temu w ramach akcji Sport.pl "Stroje za asy" do młodych adeptów siatkówki trafią aż 192 stroje.

Dzięki dobrej formie Polaków tym turnieju na zagrywce Sport.pl ufunduje młodym siatkarzom 192 stroje meczowe. Biało-czerwoni najwięcej asów - dziesięć mieli w meczu z Finlandią. Poza tym osiem asów zanotowali z Portugalią, dziewięć z Serbią, pięć z Grecją, po sześć w meczach z Belgią i Ukrainą, a także siedem przeciwko Rosji oraz Słowenii.

Zobacz wideo

Zaskakujący wybór MVP siatkarskich mistrzostw Europy. Organizatorzy zdecydowaliZaskakujący wybór MVP siatkarskich mistrzostw Europy. Organizatorzy zdecydowali

Według oficjalnej strony rozgrywek ME reprezentacja Polski okazała się najlepsza pod względem liczby asów w całym turnieju. 64 asy dały w sumie średnią aż dwie skuteczne zagrywki na jednego seta. Biało-czerwoni wyprzedzili ostatecznie o trzy asy Serbię. Trzecie miejsce w tej klasyfikacji zajęła Rosja - 58 asów, czwarte Słowenia - 56, a piąte nowy mistrz Europy - Włochy z 54 skutecznymi zagrywkami, o jedną więcej niż następne Niemcy.

Na czym polega akcja "Stroje za asy"?

Za każdy as serwisowy w wykonaniu polskich siatkarzy Sport.pl ufundował trzy komplety strojów siatkarskich. Trafią one do specjalnej puli, z której po turnieju zostaną rozdzielone między kilkanaście drużyn młodzieżowych, męskich i żeńskich. Co więcej, wybrana przez redakcję drużyna zdobędzie nagrodę główną - lekcję siatkówki z legendą tego sportu Krzysztofem Ignaczakiem, byłym reprezentantem Polski i mistrzem świata z 2014 roku.

Mocna zagrywka Sport.pl - #StrojeZaAsy w siatkarskich mistrzostwach Europy

Częścią akcji "Stroje za asy" są także liczniki asów. Sport.pl uruchomił je w internecie oraz na wielkoformatowych nośnikach reklamy zewnętrznej na budynku Cepelii w Warszawie i Dworca Głównego w Katowicach - polskiej nieoficjalnej stolicy siatkówki, w której odbędzie się faza finałowa całej imprezy. To kolejna akcja serwisu, w ramach której redakcja uruchamia specjalny licznik. Wiosną działał "Licznik rekordu", dzięki któremu można było śledzić informacje o strzeleckich wyczynach Roberta Lewandowskiego oraz jego kolejne gole w pogoni za rekordem Gerda Muellera.

- Siatkarscy mistrzowie świata są idolami wielu polskich kibiców, a szczególnie dzieci, które zaczynają grać w siatkówkę i trenować w klubach - mówi Łukasz Cegliński, redaktor naczelny Sport.pl. - Chcieliśmy nadać odbywającym się w Polsce Mistrzostwom Europy dodatkowego wymiaru. Dzięki naszej akcji idole w pewnym sensie będą mogli zrobić coś dla swoich potencjalnych następców, a radość kibiców z każdego punktu zdobytego asem serwisowym będzie większa, bo skorzystają dzieciaki z mniej zamożnych klubów - dodaje Cegliński.

"To była rzeźnia. Zostali u bram raju". Kosmos w wielkim finale siatkarskich mistrzostw Europy

Akcja "Stroje za asy" trwała od 2 do 19 września br., kiedy to w katowickim Spodku zakończyły się Mistrzostwa Europy, które wygrały Włochy po zwycięstwie 3:2 ze Słowenią. Brązowy medal zdobyła Polska po pokonaniu 3:0 Serbii.

Podsumowanie akcji i ogłoszenie laureatów pojawią się w turniejowych analizach na Sport.pl, m.in. w programie "Sekcja siatkarska".

Więcej o: