"To była rzeźnia. Zostali u bram raju". Kosmos w wielkim finale siatkarskich mistrzostw Europy

Włochy po niesamowitym spotkaniu wygrały ze Słowenią 3:2 i sięgnęły po swój pierwszy złoty medal na mistrzostwach Europy w siatkówce od 16 lat. Słoweńskie media z jednej strony czują niedosyt, że po raz kolejny nie udało się sięgnąć po tytuł, a z drugiej są dumne ze swoich rodaków, którzy zagrali kapitalny turniej.

"Może lepiej, że Polaków nie było w tym finale. Będą się cieszyć brązowym medalem, ale ich sukces po bolesnej porażce ze Słowenią w półfinale nie przyćmi tego, jak wyglądał cały ten sezon. A ich pogromcy zagrali z Włochami na kosmicznym poziomie. Nie zdołali jednak ich ograć i przełamać własnej klątwy. Choć za poziom tego meczu można by spokojnie przyznać dwa złote medale" - pisał w pomeczowym podsumowaniu dziennikarz Sport.pl Jakub Balcerski.

Zobacz wideo Kubiak: Niektórzy chcieliby, żeby mnie już nie było w kadrze

Lorenzo BernardiLorenzo Bernardi chce zastąpić Vitala Heynena. "Wielki honor i zaszczyt"

Obie drużyny bardzo pragnęły tego złota. Słoweńcy jeszcze nigdy w swojej historii nie sięgnęli po ten medal, a w latach 2015 i 2019 zdobywali przegrywali dopiero w finale. Natomiast Włosi na złoto mistrzostw Europy czekali od szesnastu lat. Potem dwa razy zdobywali srebrne i raz brązowy medal. Co o tym spotkaniu napisały słoweńskie media?

Komentarze słoweńskich mediów po przegranej ich rodaków w finale ME z Włochami. "Grali nieziemsko, po czym nastąpił upadek"

"Po Sofii w 2015 r., kiedy Francja była lepsza, i Paryżu w 2019 r., kiedy musieli oddać zwycięstwo Serbom, słoweńscy siatkarze mieli nadzieję, że tym razem spełni się przysłowie "do trzech razy sztuka" i że wygrają upragnione złote medale na mistrzostwach Europy" - napisali dziennikarze portalu delo.si.

"Słoweńcy prowadzili 2:1 w dobrym występie obu drużyn, ale potem, głównie dzięki niesamowitym serwisom rywali i świetnej grze rezerwowego Yuriego Romano, przegrali dwie kolejne. Zwycięstwo Wochów jest w pełni zasłużone, co widać w całym turnieju, który ukończyli bez porażki" - możemy przeczytać dalej na łamach serwisu.

"Słoweńcy grali nieziemsko w dwóch z trzech pierwszych setów, po czym nastąpił upadek i siatkarze Alberto Giulianiego już się nie podnieśli. Decydujący wpływ na to mieli Alessandro Michieletta i Yuri Romano, którzy na nieszczęście Słowenii, zagrali najlepszy mecz w roku, jeśli nie podczas swoich karier".

- Po raz kolejny zagraliśmy w wielkim finale, ale nie wykorzystaliśmy okazji do zwycięstwa. Jesteśmy naprawdę drudzy w Europie, co nie jest złym osiągnięciem, ale wszyscy chcieliśmy złota. Niestety, będziemy musieli postarać się na kolejnych mistrzostwach Europy poprawić wynik - powiedział siatkarz reprezentacji Słowenii Klemen Cebulj, który na co dzień występuje w Asseco Resovia Rzeszów.

Z kolei portal novice.svet24.si w swoim artykule podsumowującym wielki finał ME dał wymowny tytuł: "To była rzeźnia. Słoweńcy zostają u bram raju". Dziennikarze serwisu czują niedosyt, że po raz kolejny nie udało się ich rodakom zdobyć złota. "Słoweńscy siatkarze nie pokonali w finale mistrzostw Europy bezkompromisowych Włochów i musieli zadowolić się srebrnym medalem. [...] Po raz trzeci nie udało się zdobyć upragnionego złotego medalu, ale wracają do ojczyzny z podniesionymi głowami".

"Kolejny magiczny wieczór włoskiego sportu: po zdobyciu mistrzostwa Europy w piłce nożnej Azzurri zostali mistrzami w siatkówce. Włosi grali znakomicie przez cały turniej, nie mogli sobie pozwolić na przegraną, a najwięcej pracy mieli do wykonania w finale, gdzie przeciwstawili się im wyjątkowi Słoweńcy" - podsumował finał portal rtvslo.si.

Mistrzostwa Europy w siatkówce, mecz o trzecie miejsce: Polska - Serbia. Katowice, 18 stycznia 2021Serbowie bezlitośnie podsumowali mecz z Polską o brązowe medale siatkarskich ME

Mocna zagrywka Sport.pl - #StrojeZaAsy w siatkarskich mistrzostwach Europy

192 stroje trafią do młodych adeptów siatkówki w ramach akcji Sport.pl, pt. "Stroje za asy", która trwa w trakcie mistrzostw Europy w siatkówce. W meczu o trzecie miejsce z Serbami reprezentacja Polski zaserwowała sześć asów, co łącznie daje 64 asy w całym turnieju.

Kolejne asy odliczaliśmy w internecie oraz na nośnikach reklamy zewnętrznej na budynku Cepelii w Warszawie i Dworca Głównego w Katowicach - polskiej nieoficjalnej stolicy siatkówki, w której odbyła się faza finałowa całej imprezy. Szczegóły akcji tutaj, a regulamin konkursu tutaj.

Więcej o: